IMG_3854W sobotę, 18 kwietnia w Domu Literatury zorganizowano koncert grupy Mjut. Jako support pojawi się Agyness B. Marry.

Trójmiejski Mjut pochodzi z Działdowa, z którego wyruszył nad morze w poszukiwaniu wyzwań i inspiracji. Grupa zadebiutowała w 2007 r. piosenką „Do końca wszystkiego”, którą Piotr Kaczkowski umieścił na swojej składance „minimax pl 4”. Kolejnym dużym krokiem było nagranie pierwszej płyty – „Akcja ratowania ślimaków” (2011) przyniosła duszne i mroczne dźwięki, trochę melodii i kilka opowieści o zmaganiach młodości ze światem. Płyta spotkała się z życzliwym przyjęciem publiczności i krytyków, którzy podkreślali dojrzałe łączenie różnych muzycznych światów i urzekający klimat całości. Mjut zagościł również na jubileuszowym wydawnictwie zespołu happysad „Zadyszka” (2011), na które przygotował autorską wersję piosenki „Łydka”. Nowy materiał, którego zapowiedzią jest singiel „Tyle, ile chcę” przekonuje, że Mjutowcy postanowili nieco bardziej zaufać melodiom i spróbować swoich sił w klasycznej formule piosenkowej. Nie przerażają ich refreny, ale wciąż kuszą nieoczywiste rozwiązania. Premiera drugiego albumu zaplanowana jest na wiosnę 2015 r.

joomplu:88792

Agyness B. Marry – mieszka i tworzy Warszawie. Śpiewa, gra na gitarze, komponuje, pisze teksty. Na koncertach towarzyszy jej wyłącznie perkusja i bas. Podczas występu na Spring Brake Showcase Festival & Conference 2014, przez niektórych uznana została za największe odkrycie – co ciekawe, był to zaledwie jej drugi koncert. Jej debiutancki album zatytułowany po prostu „Agyness B. Marry” to 12 brudnych, rockowych utworów. Materiał został nagrany bez żadnych ulepszeń, a realizatorem nagrań był Maciej Cieślak (Ścianka, Lenny Valentino). Agyness B. Marry stworzyła album przesiąknięty jednocześnie ciężkim gitarowym brzmieniem i kobiecą wrażliwością. Delikatność miesza się na tej płycie ze skrajnością garażowego grania.

Zobacz także:

Beneficjenci Splendoru w Domu Literatury (foto)

Akurat w Domu Literatury (foto)

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Plan_ewakuacji
Cool Kids of Death – Plan ewakuacji (recenzja)
Geyer Music Factory: Kroke i Sławek Berny (foto)
017lach
Iza Lach w Lokalu (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*