mjutW sobotę, 18 kwietnia o godz. 19 w Domu Literatury rozpocznie się koncert grupy Mjut. Jako support pojawi się Agyness B. Marry. Bilety kosztują 20 zł.

Trójmiejski Mjut pochodzi z Działdowa, z którego wyruszył nad morze w poszukiwaniu wyzwań i inspiracji. Grupa zadebiutowała w 2007 r. piosenką „Do końca wszystkiego”, którą Piotr Kaczkowski umieścił na swojej składance „minimax pl 4”. Kolejnym dużym krokiem było nagranie pierwszej płyty – „Akcja ratowania ślimaków” (2011) przyniosła duszne i mroczne dźwięki, trochę melodii i kilka opowieści o zmaganiach młodości ze światem. Płyta spotkała się z życzliwym przyjęciem publiczności i krytyków, którzy podkreślali dojrzałe łączenie różnych muzycznych światów i urzekający klimat całości. Mjut zagościł również na jubileuszowym wydawnictwie zespołu happysad „Zadyszka” (2011), na które przygotował autorską wersję piosenki „Łydka”. Nowy materiał, którego zapowiedzią jest singiel „Tyle, ile chcę” przekonuje, że Mjutowcy postanowili nieco bardziej zaufać melodiom i spróbować swoich sił w klasycznej formule piosenkowej. Nie przerażają ich refreny, ale wciąż kuszą nieoczywiste rozwiązania. Premiera drugiego albumu zaplanowana jest na wiosnę 2015 r.

Agyness B. Marry – mieszka i tworzy Warszawie. Śpiewa, gra na gitarze, komponuje, pisze teksty. Na koncertach towarzyszy jej wyłącznie perkusja i bas. Podczas występu na Spring Brake Showcase Festival & Conference 2014, przez niektórych uznana została za największe odkrycie – co ciekawe, był to zaledwie jej drugi koncert. Jej debiutancki album zatytułowany po prostu „Agyness B. Marry” to 12 brudnych, rockowych utworów. Materiał został nagrany bez żadnych ulepszeń, a realizatorem nagrań był Maciej Cieślak (Ścianka, Lenny Valentino). Agyness B. Marry stworzyła album przesiąknięty jednocześnie ciężkim gitarowym brzmieniem i kobiecą wrażliwością. Delikatność miesza się na tej płycie ze skrajnością garażowego grania.

Agyness B. Marry o płycie: Płyta jest jak mój charakter, czasem mocny (jak „Dirty Water” czy „Break Up Breakdown”), a czasem delikatny i ciepły (chociażby w „Among Lights”). Niektóre z tych piosenek powstały rok temu, niektóre mają wiele lat. Ten materiał to przekrój mojego dotychczasowego życia, moich emocji, wzlotów i upadków. Album jest bardzo osobisty, emocjonalny i szczery. Wyjątkowe jest to, że pomimo tego, że niektóre piosenki mają wiele lat, nagrywając materiał potrafiłam nadal utożsamiać się z tymi emocjami, które czułam dawno temu. Jednak człowiek nie zmienia się tak bardzo jakby czasami chciał. Wyróżnienie otrzymane od jury konkursu Hortex Rytmy Młodych pozwoliło wystąpić jej na głównej scenie ubiegłorocznego festiwalu w Jarocinie. W listopadzie zagrała podczas Europejskich Targów Muzycznych „Co jest grane” w Warszawie. Występowała też jako support przed Brodką, Skubasem, czy Ballet School.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
ContemporaryNoiseSextet
Contemporary Noise Sextet oraz Joshua Abrams w Bajkonurze
IMG_3203
Ted Nemeth i hoszpital w Żarty Żartami
audiofeels
Audiofeels w Wytwórni

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*