mistrztancapowracaFilm dokumentalny duńskich twórców Christiana Bonke i Andreasa Koefoeda. Otrzymał Nagrodę Millennium w kategorii wyróżnienie dla realizatorów na festiwalu Planete Doc Film Festiwal w 2012 roku.

Mistrz tańca powraca to historia 34-letniego tancerza Wiaczesława Krykliwego. Obserwujemy go w roli doskonałego choreografa  uczącego młode pokolenia tancerzy. – Zapraszam kobietę do swojej przestrzeni i prowadzę ją – tłumaczy podczas filmu. Po dziesięciu latach od uczestnictwa w konkursie mistrzostw świata Tańców Latynowskich postanawia wrócić do rywalizacji u boku nowej partnerki – Anny Melnikowej. Wiele osób ze środowiska zadaje sobie pytanie – czy Anna będzie tak dobra jak jej poprzedniczka –  Ona jest lepsza od Joanny – mówi Slavik (tak nazywają mistrza znajomi) w rozmowie z trenerką.

Widzimy trud  jaki oboje wkładają w przygotowania do konkursu. – Na zawodach wiem, że mogę popełnić błąd, liczy się każdy krok. Kiedyś przed zawodami włączyłem sobie Presleya i skakałem po łóżku, wykonując nieskoordynowane ruchy. To mi pomogło pokonać stres. Wtedy wygraliśmy – opowiada. Taniec to dla niego całe życie – Moja dusza wzbija się w powietrze i chce tańczyć.

https://www.youtube.com/watch?v=xuunr-RB37A

Mistrz tańca powraca to opowieść nie tylko o tańcu, ale również o niełatwej miłości – Anny i  Slavika – którzy są parą również w życiu prywatnym. Podczas treningów oboje muszą poczuć, że są partnerami w każdej płaszczyźnie. W każdym ruchu i geście, jedno musi wiedzieć co zamierza wykonać drugie, by móc stworzyć idealną harmonię –stać się jednym ciałem. Bez obwiniania się, ciągłych nieporozumień i kłótni. Czy mają szansę zdobyć pierwsze miejsce w zawodach i osiągnąć perfekcję do której dążą? A może takie ambicje ma tylko jedno z nich?

Film subtelny i wzruszający. Piękne zdjęcia Christiana Bonke i Andreasa Koefoeda, fantastyczna muzyka Magnusa Jarblo. Zbliżenia kamery idealnie obrazują cielesność oraz podkreślają seksualność bohaterów. Kamera towarzyszy  im w najintymniejszych momentach, co czasem może lekko zniesmaczyć widza. Mimo tego jest to jeden  tych filmów, które zostają w pamięci na dłużej. Polecam nie tylko miłośnikom tańca, ale również fanom dobrego kina.     

   

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
wodadlasloni
Woda dla słoni – recenzja
piksele
Piksele – recenzja
thor
Thor – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*