Miedź Legnica – Widzew Łódź 1:0 (foto)

Piłkarze Widzewa Łódź 15 maja rozegrali mecz na wyjeździe z Miedź Legnica, w 33 kolejce Fortuna 1 liga. Spotkanie odbyło się przy pełnym stadionie i Miedź pokonała Widzew Łódź 1:0. Jest liderem tabeli, z piętnastoma punktami przewagi nad drugim w kolejności Widzewem.

W całym spotkaniu sytuacje jakie stworzył Widzew do zdobycia gola było jak na „lekarstwo”.

 W 77 min w polu karnym Ruben Hoogenhout faulował Patryka Kuna. Sędzia Tomasz Musiał  skorzystał jeszcze z analizy VAR, ale nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny dla Widzewa. Do piłki podszedł Juliusz Letniowski, który mógł przesądzić w tym dniu o awansie widzewiaków do Ekstraklasy. Jego sygnalizowany strzał łatwo obronił Mateusz Abramowicz.

W 81 minucie gospodarze skontrowali i zdobyli jedynego gola. Chuca wykorzystał podanie i znalazł się w  sytuacji sam na sam z Ravasem, gdzie pewnie wykorzystał i zdobył jedynego gola w tym meczu. Łodzianie mają jeszcze szansę na bezpośredni awans do Ekstraklasy.

Duży pech piłkarza Szymon Matuszek kapitan drużyny Miedź Legnica doznał poważnej kontuzji. Nos złamał zawodnikowi sędzia Tomasz Musiał, który niefortunnie wpadł w piłkarza legnickiego klubu.

Miedź Legnica pokazała, że nie ma sobie równych i  po końcowym gwizdku wznieśli w górę puchar za zwycięstwo w Fortuna 1 Lidze.

Drużyna Widzewa w Fortuna 1 liga rozegra ostatnią 34. kolejkę mecz w Sercu Łodzi z Podbeskidzie Bielsko-Biała, niedziela godzina 12:40.

Wypowiedzi po meczu obu trenerów drużyn:

Janusz Niedźwiedź (trener ): Na wstępie chciałbym jeszcze raz pogratulować Miedzi zasłużonego awansu. Widzieliśmy to też dzisiaj na boisku. My musimy jeszcze sobie zasłużyć i zapracować na ten awans. Mamy przed sobą ostatnią szansę, by zapewnić sobie bezpośredni awans. Do rzutu karnego miał podejść Juliusz Letniowski, który był wyznaczony razem z Markiem Hanouskiem. Jeśli chodzi o Fabio Nunesa – to nic poważnego, nasz zawodnik jest po prostu przeziębiony i dziś najzwyczajniej w świecie nie mogliśmy z niego skorzystać.

Nie chcieliśmy dziś zagrać ze świadomością, że dostaniemy za tydzień drugą szansę. Nie było dziś pola na takie myślenie, losy awansu chcieliśmy rozstrzygnąć już teraz. Nie poszliśmy na wymianę z Miedzią świadomi tego jak klasowych ma napastników. Zagrożeniem dla nas mogli być Zapolnik i Makuch, choć to skupienie w defensywie była w pierwszej połowie zbyt duże. Skorygowaliśmy naszą grę w przerwie, ale ostatecznie nie udało się wygrać tego spotkania.

Wojciech Łobodziński (trener Miedź): – Było dzisiaj dużo emocji. Myślałem, że ciężko będzie nam dzisiaj zebrać zespół. Widzieliśmy szampany, przygotowania do fety. Pomyślałem sobie – tylko nie to… Chłopakom należy się szacunek, bo pokazali dzisiaj nie tylko ogromny charakter, ale i jakość piłkarską.

Jeżeli chodzi o sam mecz, na pewno byliśmy zespołem lepszym. W pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze. W drugiej mieliśmy problemy, ale wynikały one z tego, że musieliśmy zrobić zmiany wynikające z różnych rzeczy. Jeszcze nie widziałem czegoś takiego, żeby sędzia sfaulował zawodnika. Złamał mu nos. Z jednej strony może się to wydać śmieszne, ale Szymon jest w tej chwili w szpitalu, więc dla nas nie jest to zabawne. Zmiany wprowadziły nam trochę kłopotów. Obroniony kontrowersyjny rzut karny dodał nam trochę skrzydeł. W przekroju całego meczu na pewno byliśmy lepsi. Tak jak mówiłem tydzień temu w Gdyni trenerowi Tarasiewiczowi, nie odpuściliśmy Arce, nie odpuściliśmy Widzewowi i nikomu nie odpuścimy – czytamy na łamach oficjalnej witryny klubowej widzew.com

Miedź Legnica– Widzew Łódź 1:0 (0:0)

1:0 – Martinez Chuca (‘82)

Miedź Legnica: Mateusz Abramowicz – Carlos Martinez, Nemanja Mijusković, Jon Aurtenexte, Piotr Azikiewicz (23’ Ruben Hoogenhout) – Maxime Dominguez (83’ Krzysztof Drzazga), Szymon Matuszek (30’ Hamza Bahaid), Chuca (83’ Mehdi Lehaire) – Maciej Śliwa, Patryk Makuch, Kamil Zapolnik (83’ Bruno Garcia).

Trener: Wojciech Łobodziński

Widzew Łódź: Henrich Ravas – Krystian Nowak, Marek Hanousek, Patryk Stępiński – Paweł Zieliński (82’ Normann Hansen), Patryk Lipski (86’ Przemysław Kita), Dominik Kun, Radosław Gołębiowski (61’ Juliusz Letniowski) – Ernest Terpiłowski (86’ Bartosz Guzdek), Bartłomiej Pawłowski – Karol Danielak

Trener: Janusz Niedźwiedź.

Żółte kartki: Patryk Stępiński, Patryk Lipski (Widzew)

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków)

Widzów: 5 674.

/tekst i foto Przemysław Sujka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *