100_0994

Piękne lato mamy tej jesieni. A raczej mieliśmy bo właśnie kiedy byłam pewna, że słońce nigdy nas nie opuści… zaczęło być zimno i szaro. Od razu przypomniałam sobie, że za chwilę zawita do nas zima zła. Dopiero teraz wiem jak bardzo będę tęskniła za słońcem, krótkim rękawkiem i lodami.

Zimę trzeba jakoś przeczekać. Wiem, że najlepiej byłoby zjeść ze trzy tuczone barany tak, aby tłuszczyk ogrzał nas w chłodne dni a już najlepiej byłoby zagrzebać się gdzieś jak pluszowy miś i obudzić się w okolicach majówki. Jednak ani nie jestem tak owłosiona ani nie mam trzech baranów na zbyciu, więc na zimę przygotuję się po ludzku.

Zamknę w słoikach lato, żeby delektować się nim w zimowe pory obiadowe. Obok ogórków, papryki, sałaty i innych świeżynek, będę tęsknić za pomidorami. Żeby nie tęsknić aż tak bardzo, wysuszę kilka, posypię ziołami, przykryje oliwą i zrobię sobie zapas na pyszne zimowe spaghetti, pizze, sałatki i kanapki mniam!

Moje pomidory nie będą, co prawda suszone pod słońcem Italii a w piecyku, ale zapewniam, że będą równie smaczne i aromatyczne! Zachęcam wszystkich smakoszy do weekendowych prac domowych i wicia zimowego gniazdka.

Składniki:

Proporcje na 4 słoiczki

3kg pomidorów (zachęcam do kupowania ich na ryneczkach, najlepiej pomidory    gruntowe bądź paprykowe, które są przesłodkie i przepyszne)

0,4-0,5 litra oliwy z oliwek (zależy od wielkości słoiczków)

1 główka czosnku

2 garście świeżego tymianku

1 garść świeżej bazylii

1 papryczka chili

1 łyżka octu balsamicznego bądź octu jabłkowego

sól, pieprz, zioła prowansalskie

 

Najpierw dokładnie myję i osuszam pomidory. Następnie przekrawam je na pół (wzdłuż) i usuwam łyżeczką gniazda nasienne.

Odcinam również pomidorowe kupry czy szypułki czy jak je się tam zwie. Wyrzucam je, natomiast wydrążone gniazda zachowuję do sosu, zupy czy innych pyszności.

Tak przygotowane pomidory rozkładam blisko siebie na wyłożonej papierem do pieczenia blasze.

Posypuję je szczyptą soli, pieprzu, ziół prowansalskich i skrapiam odrobiną oliwy.

Na górze układam kilka gałązek świeżego tymianku.

Tak przygotowane wkładam do piekarnika nagrzanego do 100 stopni i pozwalam im leżakować aż utracą wilgoć i staną się suche i pomarszczone jak …. na reklamie mydła Dove.

100_0970

Ile muszą leniuchować? To zależy od piecyka. W moim wszystko zajmuje więcej czasu, więc suszyły się około 5h. Jeśli jednak macie termoobieg albo, chociaż piecyk, który nie pamięta przemówień Leonia Breżniewa, cały proces powinien trwać około 3h. Zaglądajcie jednak do nich dość często i nie pozwólcie, aby się przypaliły. Mają się powoli wysuszyć. Jeśli piecyk jest za mocny albo po prostu mu nie ufacie to uchylcie nieco drzwiczki. W te chłodne dni będzie to dodatkowym bonusem 🙂

Kiedy pomidory wyglądają już jak te ze zdjęć poniżej, czas na kolejne kroki. Pomidory przekładam do miski i oprószam dodatkowo ziołami. Dodaję łyżkę octu balsamicznego bądź jabłkowego i delikatnie mieszam. Tak przyprawione układam w słoiki.

Najpierw warstwa pomidorów, następnie kilka plasterków czosnku i chili, gałązka tymianku i postrzępione liście bazylii a na to kolejna warstwa pomidorów. Ugniatam je delikatnie i wkładam kolejne warstwy i tak aż do samej góry. A na górze zostawiam trochę miejsca gdyż pomidory zalane oliwą będą pęczniały i zwiększą swoją objętość.

100_0998

Kiedy pomidory i przyprawy wiją się w słoiczkach podgrzewam oliwę z oliwek do momentu aż zaczyna lekko wrzeć. Gorącą zalewam słoiki. Po zalaniu niezwłocznie je zakręcam i odwracam do góry nogami, aby zakrętki „złapały” i zawekowały się na zimę.

Tak przygotowane odstawiam na półkę obok maminych ogórków, słodkiej papryki, salsy i sosu do pizzy… ale o nim następnym razem…Pomidory gotowe są do spożycia już następnego dnia.

Smacznego!!!

I pamiętajcie, że jedzenie smakuje lepiej, jeśli dzielicie się nim z innymi!

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
DSC00114
Łódź na widelcu: Złoty kurczak w maślance
glowne_natura_fud
Targi beECO & Natura Food 2014! (foto)
DSC00121
Łódź na widelcu: Łosoś w cieście francuskim
4 komentarze
  • Izabela
    1 maja 2012 at 10:19

    Ja poproszę 1 słoiczek :), na spróbowanie 🙂

  • Pomidor
    19 kwietnia 2012 at 20:38

    Nie chcialam pisac zanim nie otowrze sloika pierwszego – i dlugo czekal na premiere ale sie doczekal i pomidory sa faktycznie duzo lepsze niz ze sklepu- bardzo dziekuje za przepis , sa slodziudkie i czosnkowe – mniam! bede rozslawiac przepis i autorke! Pozdrawiam

  • DorotaKF
    10 października 2011 at 10:11

    mniam, czyta się smakowicie, muszę znaleźć faktycznie trochę czasu na zawekowanie bo czym się w zimę będę delektować

  • Malgosia
    10 października 2011 at 09:02

    Czy ktoś pamieta co sie wysuszalo bo mydla nie mialo na reklamie Dove? 🙂

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*