DSC00121

Niska temperatura sprzyja gromadzeniu się ssaków w stadach by dodać sobie nieco ciepła, otuchy (jak wiadomo  – w kupie raźniej) i sprawić, aby ten depresyjno-grypowy czas spędzić jak najmilej.

Aby takie zgromadzenia były udane, potrzeba dobrej muzyki, dobrego towarzystwa, dobrego wina i pysznych przekąsek.

Więc jeśli macie już włączone Chili Zet, wasi ukochani znajomi już się zapowiedzieli (a przed tymi mniej ukochanymi udało wam się ukryć spotkanie), pozostaje już tylko przygotować dla nich coś, co będzie pysznym tłem do intelektualnych rozważań o minionym weekendzie.

Jeśli spotkanie nie jest zbyt formalne, wystarczy kilka pysznych przekąsek, aby każdy z gości poczuł się wyjątkowo.

Można pójść na łatwiznę i kupić w Żabce krakersy i chipsy, ale dziś zachęcę was do zrobienia czegoś równie łatwego jak zakupy w spożywczym, ale za to przepysznego i na prawdę sycącego.

DSC00099

Spośród miliona pomysłów, które mam na temat, „co zawinąć w ciasto francuskie”, dziś chciałabym się z wami podzielić pomysłem na łososia. Wiem, że był on już tydzień temu, ale zapewniam, że dzisiejsza propozycja to zupełnie inny świat.

Łosoś będzie wędzony, wymieszany z kilkoma pysznymi składnikami, owinięty w ciasto francuskie i zapieczony na złoty kolor.

Ciasto jest oczywiście gotowe a przepis banalnie prosty. Więc zachęcam wszystkich gospodarzy do raczenia nim siebie i gości!

Składniki:

1 opakowanie gotowego ciasta francuskiego

250gram wędzonego łososia (tanie skrawki sałatkowego łososia można kupić w łódzkich marketach)

2 łyżki majonezu

1 łyżka śmietany

1 mała cebula

1 łyżka posiekanego koperku

1 łyżka pikantnej musztardy

1 szczypta soli, pieprzu i słodkiej papryki do smaku

odrobina oleju

 

Kawałki wędzonego łososia rozdrabniam jeszcze bardziej, rwąc lub krojąc nożem, i wrzucam do miseczki. Cebulę białą, (choć teraz myślę sobie, że następnym razem dodam czerwoną do koloruJ), siekam najdrobniej jak się da i wrzucam do ryby.

Dodaję majonez, śmietanę, musztardę i koperek. Mieszam wszystko bardzo dokładnie i przyprawiam solą, pieprzem i odrobiną papryki. Tak przygotowany farsz odstawiam na bok, aby smaki się ze sobą przegryzły. Włączam piekarnik na 190 stopni.

Na stole rozwijam ostrożnie ciasto francuskie pozostawiając je na papierze. Wykrawam w nim krążki używając filiżanki. Na każdy krążek kładę łyżeczkę farszu i delikatnie zalepiam brzegi. Nie mają być sklejone, ponieważ w ostatecznym efekcie mają się otworzyć pod wpływem temperatury.

DSC00113

Wykładam je na nasmarowaną olejem blachę. Z pozostałych skrawków ciasta formuję kulę i znów rozwałkowuję i wykrawam w nim krążki, nadziewam łyżeczką farszu i delikatnie łączę brzegi.

Z jednego arkusza i masy łososiowej powinno wyjść około 24 sztuk. Nie kładę ich zbyt ciasno na blasze, ponieważ nieco urosną, więc moje piekę po 12 razy dwaJ

Wkładam ciasto do nagrzanego piekarnika i piekę przez 15minut z jednej i około10-15minut z drugiej strony. Kiedy krążki są przypieczone na złoto, wyjmuję i piekę kolejny załadunek.

Prawda, że banalnie proste?

Przekąska jest pyszna zarówno na ciepło i na zimno, można podawać ją samą albo do maczania w sosie salsa bądź słodko kwaśnym.

Zamiast łososia można użyć też kawałków Surimi.

Wszystkim życzę udanej zabawy i jak zwykle..

 

Smacznego!!!

 

I pamiętajcie, że jedzenie smakuje lepiej, jeśli dzielicie się nim z innymi!

 

 


Łosoś w cieście francuskim Łosoś w cieście francuskim Łosoś w cieście francuskim
Łosoś w cieście francuskim Łosoś w cieście francuskim Łosoś w cieście francuskim
Łosoś w cieście francuskim Łosoś w cieście francuskim Łosoś w cieście francuskim

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
4_fot._D._Bieniek_-_Gierszewska
Warsztaty Fotografii Kulinarnej w Drukarni!
glowne_jarmark_francuski
Jarmark Francuski na Piotrkowskiej (foto)
plakat_luzo_fonia
Luzo Fonia
6 komentarzy
  • Oslo
    30 października 2010 at 22:25

    im lovin’ it!!!

  • Tomek
    19 października 2010 at 09:41

    Własnie padam z glodu i jak to zobaczylem… to chyba pierwszy raz w zyciu uzyje piekarnika! A zdjecia.. brak slow! Pozdrawia glodny wilk!

  • Ewela
    16 października 2010 at 08:28

    Wyjadę na objadacza rodziny, ale te przysmaki również dane było mi spróbować… REWELACJA:)

  • Asiek
    16 października 2010 at 06:40

    Małgośka, mówię Ci!!!!! to jakby ktoś o mnie pytał jestem w sklepie:)

  • Kuba M.
    15 października 2010 at 15:45

    bardzo ładne zdjęcia, Małgosiu, jak zwykle nie zawiodłaś !

  • Arcadious
    15 października 2010 at 10:13

    Kolejna rybna propozycja – proszę o więcej!! :))

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*