P1210105Pomysł na tę serię artykułów powstał z pewnej fuzji: pasja gotowania plus fetysz fotografowania jedzenia plus chęć dzielenia się z innymi.

Postaram się udowodnić, że gotowanie to nie tylko niechlubne zajęcie niepopularnych już kur domowych albo tez mniejsze zło z cyklu “gotować czy umrzeć z głodu”, ale także festiwal smaku, zapachu i koloru, na który zapraszam wszystkich bez względu na zdolności kulinarne!

Ruszę również na trop kulinarnej Łodzi. Sprawdzę, skosztuje i opiszę, co można znaleźć polując na obiad w łódzkich restauracjach.

Pamiętajcie, że gotowanie i jedzenie to nie tylko potrzeba zaspakajania łaknienia, ale również sposób na zapamiętywanie chwil smakiem i zapachem!

Gwoli jasności dodam, że nie jestem żadnym dyplomowanym szefem kuchni ani guru gotowania a jedynie entuzjastką, która ma ochotę podzielić się swoja pasją z innymi, więc zapraszam do kosztowania, ulepszania i komentowania moich przepisów!!!

Zastanawiałam się, czym najlepiej was do siebie zwabić i stwierdziłam ze czekolada to jedna z najlepszych kusicielek, jakie znam, dlatego tez rozpocznę słodką inauguracje moich propozycji fantastycznie czekoladowym ciastem z nutką alkoholu i orzeszków ziemnych.

Za oknem plucha, kaloryfer znów się zapowietrzył, w telewizji ten sam niskobudżetowy serial  a na Facebooku rozwiązałeś już tysiąc testów i w cale nie jest Ci lepiej? Jeśli dopadła cię wczesnowiosenna chandra moje ciasto przegoni chmury, które zawisły nad twoja głowa! Wgryzając się w czekoladową masę jak wampir w szyję białolicy poczujesz zastrzyk słodkiej energii, uwolnienie endorfin i świat stanie się lepszy!

P1210074

Składniki

 Ciasto:

 1 ½ filiżanki mąki pszennej

0,5 filiżanki białego cukru

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

0,5 łyżeczki sody

1/3 filiżanki kakao

165g miękkiego masła

2 duże jajka

2/3 filiżanki kwaśnej śmietany

 

 Polewa:

 100g mlecznej czekolady

100g białej czekolady

70g masła

½ filiżanki kwaśnej śmietany 18%

½ filiżanki cukru pudru

Koniak do nasączenia

Orzeszki ziemne do posypania (niesolone)

 

Zaczynam od mieszania suchych składników ciasta. Mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę oraz kakao mieszam ze sobą w sporej misce. Do biało brązowej masy dodaje po kolei dwa jajka, pokrojone w kostkę masło oraz śmietanę.

Mieszam ze sobą ciasto aż powstanie jednolita kakaowa masa. Nie używam miksera, dlatego w mojej masie widoczne są małe drobinki masła.

Jeśli macie mikser drobinki znikną, jeśli nie to oczywiście nie przejmujcie się tym, o ile maślane kropki nie będą przypominały gór skalistych a jedynie drobny żwirek, wszystko ładnie rozpuści się podczas pieczenia.

 Ciasto piekę w tortownicy. Moja ma 28 cm średnicy. Wcześniej smaruję ją cienką warstwą masła. Ktoś mnie kiedyś poprosił żebym opisywała wszystko bardzo dokładnie.. więc droga Agnieszko tortownicę smaruję masłem w środku 🙂

Przelewam słodką masę do tortownicy i wyrównuję nieco wierzch łyżką. Piekę ciasto w nagrzanym do 180C piekarniku przez 45minut.

Po około 10minutach powietrze w kuchni gęstnieje od zapachu nadchodzących słodkości.. mniam!

Po 45 minutach wyłączam piekarnik i pozostawiam w nim ciasto na kolejne 10minut.

Upieczone ciasto musi przestygnąć. Ile? To zależy.. ja wystawiam moje na zimne schody kamienicy więc po około 20minutach jest już na tyle chłodne, że nie połamie się podczas krojenia.

Kiedy ciasto jest już prawie wystudzone, przygotowuję kąpiel dla moich czekolad.

Zaczynam od ciemnej, którą nadzieję ciasto. W małym rondelku gotuję wodę, nakładam na wrzątek miseczkę na tyle małą żeby dnem brodziła nieco w wodzie.

Do tak przygotowanej wanienki wrzucam po kolei pokruszoną czekoladę i połowę masła (35g). Mieszam żeby się nie przypaliła do momentu, kiedy masa całkowicie się rozpuści. 


Odstawiam miseczkę na bok na ok. 3minuty żeby nieco ostygła i dodaję schłodzoną śmietanę (1/4 filiżanki) mieszam dokładnie i dosypuje powolutku cukier puder (przesypując go przez sitko). W przepisie podałam ½ filiżanki, ale sypię cukier ostrożnie, ponieważ ma jedynie doprowadzić do zgęstnienia masy, tak, aby była na tyle gęsta, że nadzienie nie spłynie z ciasta.

P1210109

Ostudzone ciasto przecinam wzdłuż na dwa cienkie plasterki. Dolną połowę nasączam koniakiem i rozsmarowuję krem z mlecznej czekolady. Nakrywam ciasto druga połówka i lekko dociskam.

Białą czekoladę przygotowuję dokładnie tak samo jak ciemną poza tym, że przykładam dodatkowe staranie, aby nie przesadzić z cukrem pudrem, ponieważ jest ona już bardzo słodka. Ciasto ma osłodzić chwile a nie zemdlić!

Górę ciasta nasączam koniakiem i rozkładam biała kołderkę na wierzch oraz boki ciasta (przyda się do tego szeroki nóż). Czekolada nie musi być idealnie gładka pamiętajcie ze to ciasto domowe z pysznymi zagięciami i niedoskonałościami. Gęstniejącą górę posypuję kruszonymi orzeszkami ziemnymi.

Ciasto pozostawiam minimum godzinę w lodówce, (jeśli oczywiście moja cierpliwość na to pozwoli).

Et Voilà!

Pamiętajcie, że jedzenie smakuje lepiej, jeśli dzielicie się nim z innymi!

Post Scriptum:

Filiżanka to dość mało precyzyjna miarka, więc dla ułatwienia dodam, że moja mieści w sobie 200g mąki. Co do marek jakie używam to nie mam żadnych snobistycznych preferencji więc biorę co mam pod ręką! Byle nie było po dacie ważności! Pamiętajcie tylko, żeby śmietana była naprawdę gęsta.

Oczywiście, jeśli was stać, możecie dodawać kakao gniecione z ziaren kakaowca dojrzewających na południowych stokach Andaluzyjskich wzgórz, ale jeśli akurat wam się skończyło to nasz polski Puchatek również zamieni smutną mąkę w czekoladowe niebo! Krem będzie jednak najlepszy, jeśli czekolady będą Milka! Dlaczego? Ponieważ I Love Milka!

Nie załamujcie się również, jeśli nie macie w domu koniaku, ja dodaje Arafatka tylko, dlatego że nikt go nie chce pić i nadaje ciastu fantastyczny ziołowy aromat, ale tak naprawdę każdy alkohol się nada! (może poza piwem! ). Jeśli macie daleko do Tesco i nie udało się wam zdobyć niesłodzonych orzeszków, to odpakujcie słonego Felixa i wypłuczcie w zimnej wodzie.


Ciasto Ciasto Ciasto
Ciasto Ciasto Ciasto
Ciasto Ciasto Ciasto
Ciasto Ciasto Ciasto{jcomments on}
PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
DSC00068
Łódź na widelcu: Moja Wielka Grecka Musaka
DSC00064
Łódź na widelcu: Menu na Halloween!
IMG_5964
25. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier – sobota (foto)
14 komentarzy
  • Magda
    27 września 2010 at 08:11

    Ciasto się udało i rozeszło w mig 🙂 Ja dałam troszkę mniej alkoholu, bo w rodzinie dużo kierowców :D, ale ten pomysł z polewą czekoladową w środku – super!

  • Dorota
    27 kwietnia 2010 at 19:35

    wykonane, pychota, wszyscy goście się zachwycają, dzięki wielkie za przepis

  • Dorota
    12 kwietnia 2010 at 13:08

    Mnie już sam opis smakuje chyba się wezmę za przepis jutro, jutro bo dziś jakoś pusto w lodówce a do tesco daleko

  • aga
    6 marca 2010 at 14:52

    wygląda smakowiecie, smakuje jeszcze lepiej 🙂
    czekamy na więcej 🙂

  • Ewelina
    6 marca 2010 at 13:45

    Wygląda wyśmienicie, a jeszcze lepiej smakuje.
    Czekam z nieciepliwością na więcej sprawdzonych przepisów np. na tortillę…

  • Ola
    3 marca 2010 at 20:41

    Ciasto jest rewelacyjne !!!
    czekam na kolejne przepisy 🙂

  • brook logan
    1 marca 2010 at 20:32

    ciacho wygląda pychowo 🙂

  • anna
    1 marca 2010 at 19:55

    Rewelacja!Super zdjęcia i fajnie napisane. Na pewno wypróbuję przepis:)

  • Marion
    1 marca 2010 at 19:51

    Wygląda wspaniale, aż obśliniłam monitor. W sobotę robię obowiązkowo na imprezkę

  • Marion
    1 marca 2010 at 19:51

    Wygląda wspaniale, aż obśliniłam monitor. W sobotę robię obowiązkowo na imprezkę

  • Marion
    1 marca 2010 at 19:50

    Wygląda pięknie, obśliniłam monitor… W niedzielę robię obowiązkowo

  • Aśka
    27 lutego 2010 at 23:12

    Świetne zdjęcia!! Jaki masz aparat?

  • Justyna
    26 lutego 2010 at 13:18

    Ciasto jest cudowne !!!!!! , w połączeniu z białą kawą nadaje mu niezapomniany smak 🙂 Polecam gorąco.

  • Dominika
    25 lutego 2010 at 22:05

    Wygląda cudaszczo, pewnie tak samo smakowało, szkoda że nie dane było mi się o tym przekonać:(

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*