P1210256

Chili con Carne brzmi egzotycznie, aromatycznie i w czerwonym kolorze.Ta ostra potrawa przygotowywana z pikantnych papryczek, słodkiej fasoli oraz pełnego mięsa wołowego jest daniem prawdziwych meksykańskich macho.

I choć znalazłam gdzieś notkę o pewnym pisarzu z San Antonio, który twierdzi, ze poza kurortami dla turystów, nie widział nigdy w Meksyku osób zajadających się tą potrawą, to ja twierdzę, że na stacji benzynowej w Carolina Beach (NC, USA) świadkowałam wielu podgrzewaniom w mikrofali tejże właśnie potrawy przez grupy rdzennych Meksykan.

Ba, nawet kosztowałam tych pyszności przygotowanych przez dłonie niewysokiej, pulchnej, jednobrwiowej i niezwykle sympatycznej imigrantki!

Tropiąc dalej historię dzisiejszej propozycji kulinarnej natrafiłam na teksańską legendę, która mówi, że przepis na chili con carne (w skurcie nazywane po prostu „chili”) został przyniesiony przez tajemniczą Marie de Agreda, piękną nieznajomą w niebieskiej sukni (org. La Dama de Azul) na początku XVII wieku. Dama ta była ponoć hiszpańską zakonnicą, która podzieliła się swoim przepisem z miejscowymi Indianami. Takie opowieści budzą apetyt i chęć odkrycia czegoś nowego, nieznanego i alternatywnego dla naszego schaboszczaka z kapuchą, który z tego, co wiem, nie jest owiany żadną legenda.

P1210247

Sposobów na przyrządzenie jest wiele. Przepis z ananasem, bananami, masłem orzechowym, kawą, tequilą, cocacolą, winem, cynamonem.. aż po chili sin carne (wersja wegetariańska z ziemniakami).

Składniki:

1 łyżka oleju

1 duża cebula

1 czerwona papryka

2 duże ząbki czosnku

2 zielone papryczki chili

500g mielonej wołowiny

1 kostka bulionu z wołowiny

400g siekanych pomidorów z puszki

3 łyżki koncentratu pomidorowego

400g czerwonej fasoli z puszki

(waga po odsączeniu)

200g kukurydzy z puszki

 

Przyprawy:

2 łyżeczki chili

2 łyżki słodkiej papryki

łyżeczka mielonego kminku

czubata łyżka majeranku

2 kostki ciemnej czekolady

(bądź łyżeczka białego cukru)

sól, pieprz

łyżeczka bazylii bądź

ziół prowansalskich (opcjonalnie)

vegeta w płynie

Ja proponuję wersję z kukurydzą (jej żółty kolor idealnie połączy się z czerwienią fasoli i zielenią papryczek) oraz z dodatkiem sporej ilości majeranku tak, aby nasze popołudnie nie upłynęło pod hasłem „przeminęło z wiatrem”.

Aby podkreślić egzotyczne pochodzenie, zamiast cukru dodam odrobiny ciemnej czekolady, która wyłoni słodycz i aromat papryki i wołowiny.

Pokrojoną w ćwiartki cebulę podsmażam na łyżce rozgrzanego oleju. Do zeszklonej cebuli dosypuję posiekaną w kostkę paprykę oraz czosnek.

Przyprawiam 2 łyżeczkami chili, papryki i 1 łyżeczką kminku. Dokładnie mieszam aż aromaty się połączą i zostawiam na wolnym ogniu około 5minut.

Po tym czasie dodaję posiekaną w plasterki papryczkę chili razem z nasionami. Mieszam, podkręcam gaz i dorzucam mięso wołowe.

Rozdrabniam je pieczołowicie i mieszam z pozostałymi składnikami, tak, aby każdy kawałek wołowiny obtoczony był pachnącymi przyprawami.

Całość smażę kolejne pięć minut czekając aż mięso zbrązowieje. Rozpuszczam w tym czasie kostkę bulionu w 300ml gorącej wody i dolewam wywar do skwierczącego mięsa.

Dodaję siekane pomidory, gęsty koncentrat, zbawienny majeranek oraz sól i pieprz do smaku.

Tak doprawione mięso przykrywam i zmniejszam ogień, aby lekko bulgotało powoli uwalniając soczyste smaki. Mieszam od czasu do czasu dbając żeby chili nie przywarło do dna.

Po 20minutach płuczę na sitku czerwoną fasole przelewając sporą ilością wody. Dorzucam do garnka razem z kukurydzą.

Możecie się zdziwić ile jeszcze dosypiecie papryki, soli czy ziół prowansalskich, jeśli wyczujecie taką potrzebę. Potrawa pracuje dla was a nie wy dla niej wiec nie bójcie się dodawać według intuicji i własnych gustów.

P1210251

Po ostatnich szlifach czas zdjąć chili z ognia. Tak przygotowanie danie należy odstawić na 10minut (bez pokrywki), aby „odpoczęło” a aromaty i smaki połączyły się ostatecznie.Najlepiej będzie smakowało podgrzane następnego dnia.

Serwowanie chili con carne:

– można jeść podane ze świeżą bagietką do zagryzania

– na białym ryżu z łyżeczką gęstej śmietany na wierzchu

– owinięte w tortillę z posiekaną sałatą i świeżym pomidorem tworząc przepyszne buritos (również z odrobiną śmietany)

– polewając meksykańskie chipsy nachos i posypując wszystko startym serem

Smacznego!!!

I pamiętajcie, że jedzenie smakuje lepiej, jeśli dzielicie się nim z innymi!

 


Chili Chili Chili
Chili Chili Chili
Chili Chili Chili
Chili Chili Chili

{jcomments on}

 

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
DSC00048
Łódź na widelcu: Samosy
6
Mistrzostwa Europy we Fliperach
Specjały kaukaskie na stałe w Łodzi
6 komentarzy
  • nitek
    31 marca 2010 at 20:59

    Fantastyczne te zdjecia ..ogladam i ogladam:)

  • Agutek
    18 marca 2010 at 09:34

    Idzie weekend i wszystko już kupiłam, wyglada niezle wiec na pewno dam znac jak mi wyszlo!

  • Marion
    10 marca 2010 at 18:57

    Robiłam dzisiaj tę potrawę na obiad i wyszłą bardzo dobra. Polecam!

  • Bellatrix
    7 marca 2010 at 11:16

    Wow. Aleee to apetycznie wygląda!!! 😀

  • Joanna
    7 marca 2010 at 06:54

    musi być pyszne, nie da rady inaczej 🙂

  • Arcadious
    6 marca 2010 at 23:22

    mniam mniam, chociaż dla mnie zdecydowanie wersja sin carne 😉

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*