DSC_0132Powszechnie wiadomo, że w Łodzi jest 18 rzek. Pracownicy ZWIK postanowili pokazać łodzianom zapomnianą 19. łódzką rzekę zwaną Lamus. To dopływ Jasienia. Swoje źródła ten strumień miał kiedyś w okolicach ulicy Tuwima, płynął wzdłuż Wodnej (od rzeki pewnie pochodzi nazwa tej ulicy i Wodnego Rynku) dalej przy fabryce Scheiblera przez Park Źródliska. Obecnie Lamus płynie w podziemnym kanale przez teren dawnych zakładów Grohmana (dziś Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna) do parku Kilińskiego (róg Kilińskiego/Tymienieckiego). Pozostałością po rzece są stawy w Parku Źródliska i na terenie ŁSEE.

Lamus to bardzo ważna rzeka w historii przemysłowej Łodzi. To najszybsza z lokalnych rzek. Miała i ma nadal bardzo duży spadek, płynie niemal jak górski potok. Dzięki szybkiemu nurtowi można było z niej uzyskać dużo energii i dlatego XVI wieku na rzece powstał młyn – zwany Lamusem. Niektórzy twierdzą, że rzeka napędzała też młyn zwany Kulom. Do pracy zatrudnił ją założyciel fabrykanckiego imperium – Traugott Grohmann. Przejął on w 1842 roku w wieczystą dzierżawę posiadło wodno-fabryczne Lamus. Wybudował i uruchomił przy ul. Tylnej napędzaną energią wody przędzalnię mechaniczną bawełny. Z czasem siłę rzeki zastąpiła maszyna parowa, a Lamus, jak i inne łódzkie rzeki skryto w podziemnym kanale.

Dzięki ZWIK po przeszło 100 latach znów można oglądać 19. łódzką rzekę. W podziemnej komorze w parku Kilińskiego przy ulicy Tymienieckiego płynie na głębokości kilku metrów. Kiedyś energia „Szybkiego Lamusa” napędzała młyńskie koła i maszyny włókiennicze, teraz do oglądania rzeki potrzebna jest siła ludzkich mięśni. Trzeba bowiem zakręcić korbą, wytworzyć w dynamo nieco energii, która zasili lampę oświetlającą podziemny nurt rzeki. „Szybki Lamus” to kolejna na Księży Młynie (a dokładnie Posiadle Lamus) atrakcja turystyczna. Niezbity dowód na to, że bez lokalnych wartkich rzek nie byłoby przemysłowej Łodzi. „Szybki Lamus” to kolejna łódzka rzeka, którą można oglądać dzięki pracownikom ZWIK. W Parku Śledzia od zeszłego roku można przez szklany wizjer obserwować płynącą pod ziemią rzekę Łódkę.

Protokół informacyjny młyna Lamus z końca XVIII wieku: „Młyn ten posiadał lepsze warunki naturalne od młyna Grobelnego (młyn na rzece Łódce – obecnie Park Śledzia). Na wodzie mu nie zbywało i ani mrozy, ani upały nie powstrzymywały pracy. Posiadał dwa koła – jedno do pytlowania, a drugie do kaszy. Młyn Lamus mógł dziennie zemleć: korzec ziarna na mąkę, tyleż na szrot oraz 1/2 korca na kaszę. Odliczając tedy dni świąteczne, mógł młyn w ciągu roku spytlować 295 korcy zboża, tyleż zeszrotować, a 147 1 /2 korcy jęczmienia przerobić na kaszę”.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
streeetartds
Street Art Music Jam (foto)
pat-drugi-dzien_034
Przystanek Pat 2013 – dzień drugi (foto)
DSC_3619
Obchody 70. Rocznicy Wielkiej Szpery (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*