IMG_8963Od 11 do 30 października w Galerii FF można oglądać niezwykłą wystawę fotografii Marka Noniewicza pt. Iliaster.

– Iliaster to materialność obrazu fotograficznego – mówi autor – Mnogość sposobów użycia obrazów fotograficznych jest faktem, podobnie jak powszechna dostępność  i wszechobecność fotografii. Dlatego w realizacji tego projektu istotny dla mnie jest powrót do źródeł, zarówno fotografii, jak i opisu rzeczywistości w ogóle. W swoich poszukiwaniach, jako punkt wyjścia dla rozważań teoretycznych nad obrazem, wybrałem spuściznę po XVI-wiecznym mistycyzmie i alchemii, a za najlepszego jej orędownika uznałem Paracelsusa.

– Alchemia to jakby prapoczątek fotografii. Jeśli zaś chodzi o rzeczywisty początek fotografii, tutaj przewodniczką moją stała się Anna Atkins; biolog (podobnie jak i ja) a zarazem autorka pierwszej publikacji książkowej z wykorzystaniem obrazów technicznych, czyli fotografii – „British Algae: Cyanotype Impressions”, wykonanej w technice cyjanotypii. […] Iliaster – to według Paracelsusa pierwsza konkretna materializacja, z której zostanie uformowany wszechświat, dla mnie zaś to inna forma materializacji rzeczywistości fotografii, przy wykorzystaniu dawnej techniki – cyjanotypii – dodaje Noniewicz –  Sama jednak technika cyjanotypii nie decyduje  o istotnym ciężarze powstających prac, sama tylko technika byłaby pustą refleksją i czczą tęsknota za utraconą aurą i magią pierwszych obrazów; to właśnie z tego powodu w znacznym stopniu rezygnuję z użycia aparatu  i wykorzystuję fragmenty gromadzonych materiałów organicznych: zasuszonych roślin, owoców, piór ptaków, znalezionych martwych owadów, itp.

joomplu:62044

Ich obrazy uzyskuję w sposób fotograficzny, wykorzystując do tego celu luksografię. Istotnym formalnym elementem powstających fotografii stają się również zdjęcia rentgenowskie. Rentgen w sposób fizyczny prześwietla istotę człowieka, wierzę, że pozostałe moje fotograficzne zabiegi towarzyszące realizacji obrazów, nadają im wydźwięk transcendentny. W pracy wykorzystuję fragmenty ilustracji jednego z pierwszych atlasów anatomicznych, autorstwa Filipa Verheyena. […] W poszukiwaniu znaczenia dotykam przyrody i w sposób niemal bezpośredni przenoszę ją na obraz. Procesy fotochemiczne są tożsame z tymi, zachodzącymi w świecie natury, staram się rejestrować ich przebieg.  O ile  Anna Atkins, stosując cyjanotypię, przybliżała współczesnym nieznany jeszcze świat przyrody, o tyle ja staram się napomknąć, że nadal jesteśmy jej częścią – podkreśla autor zdjęć.

Zobacz także:

Tomasz Grzeszczak – Stany Zawieszone (foto)

Piotr Stós – Po drugiej stronie lustra (foto)

Tomasz Ferenc – Artysta jako obcy (foto)

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
4maja_089
Fotofestiwal 2011 – Matyas Misetics – Artificial Light (foto)
IMG_9344
Obecność – Festiwal Fotografii Krajobrazowej (foto)
ltfmaranda
„Poranek” Filipa Marandy w ŁTF (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*