mamaijaPrzeciętna amerykańska komedia z rewelacyjną obsadą. Chociaż wiele tu kalek z innych filmów całość zrealizowano nader porządnie. I w sumie obejrzeć można bez większego ryzyka.

Andy Brewster (znany i lubiany Seth Rogen), to wynalazca, który ma zamiar podróżować po kraju sprzedając swój rewolucyjny środek czystości.  Zanim jednak rozpocznie „podróż życia” poczucie winy sprawia, że zdecyduje się zabrać ze sobą swoją mamę, Joyce (w tej roli Barbra Streisand). I tak rozpoczyna się komediowe kino drogi – od jednego do drugiego inwestora – mniej lub bardziej szalonego miasteczka czy baru.

Film w reżyserii Anne Fletcher choć jest przewidywalny (wiadomo, że najwięcej dziać się będzie na linii syn-matka, motyw wprost z klasycznych przed i tuż powojennych komedii), to zrealizowano go w sposób przyjemny i pogodny. Na pierwszy plan wybija się oczywiście aktorstwo Streisand, której wielbiciele zapewne będą zadowoleni. Pokazuje, że mimo upływu lat nadal należy ją cenić za to, co robi.

Mama i ja zadowoli również tych, którzy szukają sympatycznej, niezobowiązującej rozrywki, w czasie kiedy w marcu za oknem sypie śnieg. Nie jest to coś rewolucyjnego, po prostu amerykański produkt, który obejrzy się i będzie się z tego powodu nieco bardziej rozbawionym.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
jestemtwoj
Jestem Twój – recenzja
dziewczynawtramkach
Dziewczynka w trampkach — recenzja
czlowieknakrawedzi
Człowiek na krawędzi – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*