Made in China – pożegnanie z tytułem

made_in_china_00028 i 29 stycznia (a także 18 i 19 lutego) po raz ostatni widzowie będą mogli obejrzeć spektakl Made in China. Po pięciu latach Teatr im. Jaracza żegna się z tytułem.

Porywająca, brutalna, komiczna i obsceniczna; zła, wulgarna, ale błyskotliwa – pisali o tej sztuce recenzenci. Młodego autora okrzyknęli najoryginalniejszym twórcą irlandzkim od czasów Becketta. Premiery sztuk O’Rowe elektryzują publiczność. Opisując dubliński półświatek, autor nie unika brutalizmów, ostrych, drapieżnych scen. Sztuka porównywana do kultowego Trainspotting i filmów Tarantino.

W Made in China autor przeniósł nas w świat młodocianych gangsterów – twardziela, mięczaka i dresa – uwikłanych w mafijne sprawy, zajmujących się rozbojami i wymuszeniami. Mafia daje poczucie siły i solidarności z grupą, ale uczy też przemocy i bestialstwa. A gdy raz wstąpiło się do organizacji, niełatwo z nią zerwać. Kara za niesubordynację może okazać się śmiertelnym zagrożeniem, ale i… testem przyjaźni. Zwłaszcza gdy przyjaciele stają po dwu stronach barykady.

made_in_china_001

W łódzkiej ekranizacji występują Sambor Czarnota, Kamil Maćkowiak i Mariusz Witkowski. Reżyserem spektaklu jest Jarosław Tumidajski. Ostatni raz Made in China będzie można obejrzeć 28 i 29 stycznia (oraz 18 i 19 lutego) od godz. 19 na sali kameralnej Teatru im. Jaracza. Dla widzów tych przedstawień teatr szykuje niespodzianki.

/na podstawie informacji prasowych, fot. materiały prasowe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *