16 maja o godz. 19 w Domu Literatury w Łodzi odbędzie się spotkanie z Kingą Piotrowiak-Junkiert, autorką książki poetyckiej „Pieśni Myrmidonu”, oraz Bartoszem Sadulskim, autorem zbioru wierszy „mniej niż jedno zwierzę” (obie pozycje Łódź 2019). Książki zostały wydane przez Dom Literatury w Łodzi i Stowarzyszenie Pisarzy Polskich Oddział w Łodzi. Prowadzenie: Rafał Gawin. Wstęp wolny.

Kinga Piotrowiak-Junkiert, ur. 1982. Poetka, badaczka, tłumaczka i redaktorka. Na co dzień wykłada literaturę węgierską na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Autorka monografii „Świadomość zwrócona przeciwko sobie samej. Imre Kertész wobec Zagłady” (Warszawa, 2014). Ostatnio w jej przekładzie ukazały się książki: „Ostatnia gospoda” Imrego Kertésza (W.A.B, 2016), „Oskubana papuga Rebego. Zmyślone opowieści chasydzkie” Gézy Röhriga (Austeria 2016) oraz „Droga do pustego nieba” Zoltána Halasiego (Nisza 2017). Prowadzi blog dyskretnyurokdrobiazgow.blogspot.com i projekt Gdzie się podziały poetki? Tu są! Laureatka konkursów poetyckich. Mieszka w Poznaniu.

Bartosz Sadulski, ur. 1986. Autor tomów wierszy „post” (2012) i „tarapaty” (2016). Za pierwszy był nominowany do Wrocławskiej nagrody Poetyckiej „Silesius” w kategorii „debiut roku”, za drugi otrzymał Nagrodę Kulturalną „Warto”. Autor przewodników po Malcie i Bornholmie. Sekretarz redakcji kwartalnika „Herito”. Mieszka w Nowej Hucie.

Eliza Kącka o „Pieśniach Myrmidonu”

Kim jest kobiecy głos tych wierszy? Szeptunką wsłuchaną we wszystko, co żywe i nieżywe? Uważną konstruktorką, świadomie układającą własne wzory tradycji? Mieszkanką kolejnych „porządków” poetyckiego świata? Czułą eksploratorką dzikich ostępów natury i języka? Każdą z nich. Dostajemy wiersze do czytania szeptem, myślenia szeptem i słuchania szeptem. Wiersze intelektualne, ale w sposób, który nie osłabia intuicji, nie usypia instynktu, nie tłumi uczucia. Siano pachnie snem, a pasterze idą łody pola. Tak, w głębi tych wierszy dosłyszeć można dudy Czyżewskiego i fujarkę Czechowicza – ale w pejzażu XXI wieku.

Dawid Kujawa o „mniej niż jednym zwierzęciu”:

W nowej książce Bartosz Sadulski nadal nie pości – bliższa jest mu nadprodukcja, choć czasem wytwarzana zwyżka przewrotnie zostaje przebrana za melancholię, brak lub wymarły gatunek zwierzęcia. Coś jednak uległo zmianie: co prawda autor nigdy nie traktował konfesji jako celu samego w sobie, ale teraz jego własny pomysł na tę konwencję jest widoczny wyraźniej niż kiedykolwiek wcześniej. Jednostkowe mikroopowieści nie są tu „mniej ważnymi” pretekstami do rozprawiania o większych sprawach, po prostu z konieczności są czymś kolektywnym, ściśle związanym z geopolityką, kryzysem klimatycznym, historią pieniądza i finansjeryzacją kapitalistycznej akumulacji. Kwiatom, które nigdy nie zostały wręczone, towarzyszyć może tu dyskretna beka z Francisa Fukuyamy, a przyjmowaniu mefedronu – wiersz przeciwko deweloperce. U Sadulskiego bywało już naprawdę nieźle, ale jeszcze nigdy aż tak dobrze.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
ksiazki
Łódź literacka – kwiecień 2011
nocbibliotek
Noc Bibliotek 2017 – informacje
Oblicza_nienawici
Spotkanie z Anną Bikont oraz Joanną Tokarską-Bakir

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*