lekcja

Łatwo jest oceniać kogoś w momencie, w którym mamy pewność, że nic podobnego nas nie spotka. Potrafimy oskarżać innych, wytykać im życiowe błędy i wady charakteru. Jesteśmy przy tym bardzo pewni siebie, a nasza pyszałkowatość, dryfująca gdzieś w powietrzu nie pozwala nam myśleć zdroworozsądkowo. Jak rzecze stare przysłowie „karma zawsze wraca”. Co zrobisz w chwili, gdy stoły się odwrócą i to ty będziesz w sytuacji bez wyjścia?

Główna bohaterka „Lekcji” – Nade pracuje w szkole jako nauczyciel. Jest bardzo zasadnicza i wierzy w niepodważalność swoich racji. Pewnego dnia w trakcie zajęć szkolnych dochodzi do kradzieży. Nauczycielka próbuje wymóc na uczniach przyznanie się do winy, a wszystko po to, aby publicznie ukarać, a raczej upokorzyć złodzieja. Sytuacja diametralnie zmienia się, kiedy w mieszkaniu Nade pojawia się komornik. Pozostawiona na pastwę losu kobieta doznaje upokorzenia.

Na gromkie brawa zasługuje odtwórczyni roli głównej – Margita Gosheva, która niesie na plecach ten toporny i okrutny w przekazie obraz. Aktorka przez cały czas jest obecna na ekranie. Widz ma możliwość zaobserwowania każdej emocji, każdego gestu Nade. Od pewnej chwili zna ją lepiej, niż ona sama.

Wiele sytuacji z życia Nade można byłoby rozwiązać w inny sposób i właśnie o to w tym wszystkim chodzi. Reżyserzy – Kristina Grozeva i Petar Valchanov, starają się prowadzić pewien specyficzny dialog z widzem, który, widząc problem nauczycielki, na bieżąco stara się go obejść.

„Lekcja” nie bez przyczyny porównywana jest do „Dwóch dni, jednej nocy” braci Dardenne. Oba filmy mają ze sobą wiele wspólnego. Pierwszym elementem wskazującym na ten fakt jest sposób filmowania. Nawet poszczególne kadry zdradzają inspirację filmem braci Dardenne. Tempo akcji i rozwiązania niektórych wątków mają identyczną pointę. Jednak kluczowym elementem pozostaje tu postać Nade, która w zestawieniu z Sandrą (brawurowo zagraną przez Marion Cotillard), jest niemal jej lustrzanym odbiciem. Obie kobiety zostają wystawione na ciężką próbę. Są na tyle silne, że nie poddają się nawet w najgorszych momentach. Różnica leży w podejściu do problemu. Postać grana przez Cotillard nie wstydzi się prosić o pomoc, natomiast Nade jest chwilami tak nadęta i dumna, że osobom z jej otoczenia trudno wyciągnąć pomocną dłoń.
   
„Lekcja” jest filmem nastawionym głównie na przekaz, który głośno i wyraźnie mówi: nie oceniaj i nie krytykuj innych za ich czyny, bo sam możesz znaleźć się w podobnej sytuacji. Nade potrzebowała kilku dni, aby zrozumieć, co to znaczy upokorzenie i kompromitacja. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że głównym winowajcą jest jej mąż, który nie robi nic, aby poprawić sytuację swojej rodziny. To Nade jest motorem napędowym, wszystkie działania podejmuje samodzielnie i nie pyta przy tym o radę. Kobiety z tak silnym charakterem należy dożywotnio cenić, a tytułową lekcję dawać mężczyznom takim jak jej mąż.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
puzzle
Puzzle – recenzja
selma
Selma – recenzja
pierwszysnieg
Pierwszy śnieg – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*