krolewnasniezkailowcaMroczna ekranizacja baśni braci Grimm. Skierowane wyłącznie do dorosłego widza porządne kino fantasy, które ma jedną wadę – wszyscy wiemy, jak potoczy się ta historia.

Dobry król przeżywa tragedie – jego małżonka umiera, a krainę atakują hordy mrocznych rycerzy. Z jednej z bitw ratuje piękną Ravennę, którą tuż zaraz poślubia. Ginie z jej ręki w noc poślubną. Córka dobrego władcy zostaje wtrącona do wieży. Mijają lata, wciąż piękna Ravenna żywi się młodymi dziewczętami i sercami pięknych ptaków. To ostatni krok przed nieśmiertelnością. Musi tylko zdobyć serce Śnieżki. Zanim się to dokona dziewczyna ucieknie z zamku do zaczarowanego lasu. Za prawowitą następczynią tronu podąża grupa rycerzy oraz on – łowca.

Królewna Śnieżka i Łowca to film dla dorosłego widza. Nowocześnie zrealizowana historia, którą każdy zna z dzieciństwa. Tutaj wszystko jest serio – Ravenna to piękna zła królowa kąpiąca się w mleku, rozmawiająca z wyimaginowanym lustrem, Śnieżka to zagubiona dziewczyna, łowca – nie mający nic do stracenia wojownik. Magiczny las to miejsce niebezpieczne, pełne narkotycznych kwiatów tworzących straszne wizje.

Do tego dodać trzeba młodego Williama (bo każdy książę ma na imię William) oraz siedmiu szalonych, wrednych krasnoludów i mamy głównych bohaterów dramatu. I to właśnie oni  – krasnoludy – są kwintesencją tej opowieści. Twórcy filmu mieli ciekawy pomysł i w tych rolach osadzili czołowych brytyjskich aktorów. Wśród nich Boba Hoskinsa, Iana McShane, Toby’ego Jonesa, Eddiego Marsana i Johnny’ego Harrisa.

Od strony technicznej Królewnie Śnieżce i Łowcy niewiele można zarzucić. Od scenariuszowej – to typowe heroic fantasy, które niestety, poza drobnym wyjątkiem, jest mało zaskakujące (o ile zna się pierwowzór)

Najsłabszym ogniwem filmu jest oczywiście Kristen Stewart w roli Śnieżki. Ciągle zgarbiona, apatyczna, pokazująca praktycznie wciąż ten sam załamany wyraz twarzy. To raczej Śnieżka w wersji emo, niż dobroduszna następczyni tronu. I kto tu uwierzy, że lustro uznało ją za piękniejszą od Charlize Theron?

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
sluzbyspecjalne
Służby specjalne – recenzja
zonadoskonala
Żona doskonała – recenzja
smerrffrr
Smerfy 2 – recenzja
2 komentarze
  • Karola
    12 czerwca 2012 at 17:05

    Jutro z klasą jadę na ten film więc chciałam się przekonać jaki jest. 😆

  • Jakub
    8 czerwca 2012 at 08:49

    „Najsłabszym ogniwem filmu jest oczywiście Kristen Stewart w roli Śnieżki.”

    Zupełnie się zgadzam. Gdyby nie kreacja Charlize Theron bardzo bym żałował wydanych pieniędzy na bilet.
    Niestety film słaby z ładnymi obrazami ale nużący już po pierwszych 30 min…

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*