Do 31 sierpnia w przestrzeni Muzeum Pałac Herbsta można oglądać wystawę „Korowód. Edward Dwurnik i widma historii”.

Ekspozycja to zaproszenie do odbycia fantasmagorycznej podróży. Nakładają się na siebie czasy, kadry i motywy. Wśród anonimowych postaci pojawiających się na obrazach, które tworzą tytułowy “korowód”, wiele jesteśmy w stanie rozpoznać dzięki atrybutom czy emblematycznym gestom. Dzięki wiedzy historycznej, ale też zbioru wyobrażeń o minionych wydarzeniach. Ekspozycja konfrontuje nas z kulturowymi kliszami, narodowymi symbolami i polską pamięcią zbiorową.

Artysta, odwołując się do wielkich mistrzów i XIX-wiecznej narracyjności, zrywa z patosem i podręcznikową ilustracyjnością. Symbole wielkiej i wzniosłej przeszłości dla jego współczesnego bohatera nie są niczym więcej jak tylko elementem krajobrazu, obok którego przechodzi się obojętnie.

Tytułowy “korowód” odnosimy więc również do emblematycznych haseł związanych z polską kulturą, historią, tradycją. Ich nazywanie, rozpoznanie znaczeń może zrewidować naszą wizję historii i kulturowo utrwalonej pamięci.

W ten sposób na ekspozycji skonfrontowane są ze sobą m.in. takie prace jak “Tiurma” Dwurnika i “Pochód ułanów polskich w 1830” Gierymskiego, “Pijane głowy” tego pierwszego z “Ostatnim klucznikiem Horeszkowa” Strzałeckiego, czy też “Romantycy” z “Rannym kirasjerem i dziewczyną” Kossaka oraz “Sceną batalistyczną” Pillatiego. Obrazy, z którymi skonfrontowane zostały prace Dwurnika, pochodzą z kolekcji sztuki dawnej Muzeum Sztuki w Łodzi.

fot. mat.prom Muzeum – Ha Wa

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Karol Hiller w Galerii Re:Medium (foto)
solarr
Daria Solar – Realizm i magia (foto)
IMG_7442
Waldemar Świerzy – Legenda gangsterska w Galerii Re:Medium (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*