koneser_plakat

Nagradzany za niemal każdy stworzony przez siebie film — Giuseppe Tornatore — tym razem skonstruował intrygę wartą oklasków na stojąco. Widzowie znajdują się w tym samym beznadziejnym położeniu co główny bohater: spokojnie podążają drogą codzienności, na której niespodziewanie pojawia się absorbująca zagadka.

Nie zdają sobie sprawy z rzeczywistości przebiegających wydarzeń, nie wspominając nawet o ich skutkach. Wszystko co do tej pory zostało zgromadzone, uzyskane nie do końca uczciwym sposobem, wartości, które przyświecały życiu zostaną zaprzepaszczone w nieoczekiwany oraz niezwykle zaskakujący sposób. Nieprzewidywalny finał spisku nadejdzie tak niepozornie, że po jego odkryciu widz zapyta siebie w myślach: w jaki sposób wcześniej na to nie wpadłem? Przecież było to tak przewidywalne… W ten bardzo dobry sposób skonstruowany jest niezwykły Koneser.

Virgil Oldman (w tej roli niezastąpiony Geoffrey Rush) — ceniony znawca sztuki oraz właściciel domu aukcyjnego, to wypielęgnowany oraz nieprzyzwoicie bogaty mężczyzna. Jedyną rzeczą, którą dotyka nie mając założonych przy tym rękawiczek, to płótno dzieła sztuki oraz ciała nagiej kobiety. Jego życie oscyluje wokół licznych kobiet oraz kochanek… sportretowanych, mających wartość grubych milionów, bezpiecznie wiszących w tajemniczym pokoju Oldmana. Tam uprawia z nimi miłość, której nigdy w rzeczywistości nie zaznał z prawdziwą kobietą. Nieoczekiwanie, podczas realizowania wyceny wartościowych mebli na zamówienie tajemniczej zleceniodawczyni, w Oldmanie dają o sobie znać uczucia do tej pory u niego nie zaznane, czyli zaintrygowanie tajemniczą kobietą, pragnienie jej oraz bezgraniczne i ślepe zakochanie, za które będzie musiał zapłacić wysoką cenę.

Ten nieoceniony znawca sztuki, który gołym okiem jest w stanie rozpoznać falsyfikat obrazu, stanie się nieporadny w odczytywaniu miłości, która tak jak najlepsza podróbka dzieła może okazać się fałszerstwem i to niezwykle okrutnym. Imitacją bezwzględną również dla widza, ponieważ tak jak na samym początku tej recenzji wspomniałam, zostaje on wplątany w zdarzenia, których skutków nie byłby w stanie choć w nikłym stopniu przewidzieć, a wydawałyby się one takie symptomatyczne oraz przewidywalne. Jest to niewątpliwe jedna z zalet Konesera, czyli nieprzewidywalność zdarzeń oraz finałowe zaskoczenie, dopełniające zainteresowanie obrazem od początkowych minut filmu, który nie nudzi, ale jest zajmujący oraz przyciągający zainteresowanie widza. Dzieje się to za sprawą nie tylko bardzo ciekawej przedstawionej historii, ale przede wszystkim dzięki fenomenalnej grze Geoffrey’a Rush’a, który odgrywaną postacią oraz swoim hipnotyzującym głosem, obezwładnia widza oraz pochłania jego uwagę.

Koneser to film nieocenionego Rush’a, dzieł sztuki, intrygi, na którą składają się najbliżsi głównego bohatera oraz towarzysząca obrazowi muzyka, świetnie dopełniająca oraz potęgująca ciąg wydarzeń. Film ten to bez wątpienia wartościowe i bardzo dobre dzieło, godne polecenia.

Kino_CHARLIE_logo_kina

Seans obejrzany, dzięki uprzejmości Kina Charlie. Polecamy i zapraszamy!

Więcej recenzji na Plastrze Łódzkim!

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Kamerdyner – recenzja
mistrzowie_plakat_oficjalny
Mistrzowie – recenzja
sicario
Sicario – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*