7kdzkpw

9  października w  Luce zagrał zespół Kombajn do Zbierania Kur po Wioskach. Kapela świętuje w  tym roku dziesięciolecie istnienia. Ten jubileusz niesie ze  sobą coś więcej niż tylko wspomnienia z dawnych lat. KDZKPW w tym roku przypomni o sobie wchodząc na rynek z nową płytą Karmelki i gruz. Premiera płyty już  17 października.

KDZKPW rozpoczęli punktualnie o 21: 30 od razu odciągając publikę od stolików. Czteroosobowy zespół z bardzo charyzmatycznym wokalistą i z gitarzystą prowadzącym szaleli na scenie przez cały koncert.  Już na początku udało się spalić jeden z pieców, zniszczyć statyw i uszkodzić mikrofon. Zaczęli od największych hitów. Lewa strona literki M, Waniliowe niebo oraz Tornado z albumu, który ukaże się już niebawem.

Jak przystało na koncert alternatywny, nie obeszło się bez problemów technicznych. Przerwy spowodowane problemami z  odsłuchem, sprzężeniami, oraz wymianą spalonego pieca między utworami były długie i nudne. Na szczęście w ogólnym rozrachunku KDZKPW obronili się swoją muzyką. Po takim koncercie, aż chce się kupić nowy album. Może on się okazać jednym z lepszych produktów muzycznych, polskiej sceny alternatywnej w 2011 roku.

Zobacz także:
PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_6846
Łąki Łan w Wytwórni (foto)
DSC068174_Kopiowanie
DonGURALesko i WSRH w Dekompresji (foto)
Power_of_Trinity_20120722-3591
Złoty Kameleon dla Power of Trinity (foto)
1 Komentarz
  • Tomek
    12 października 2011 at 00:20

    Widzę, że braki wyczucia sytuacji i profesjonalizmu (a może i niewiedza?) ze strony Pana Redaktora wyszły na wierzch.
    Cały zespół był pijany, w dodatku przywiózł ze sobą zniszczony sprzęt (z tego, co mi wiadomo „sprzężenia” rzekomo wywołane w mniemaniu Szanownego Autora problemami z odsłuchem pochodziły z gitary basowej, w której była urwana masa). Dobrze, że akustycy uratowali cały koncert (dali własne wzmacniacze, regulowali barwę, którą uparcie poprawiał po swojemu pijaniutki w sztok gitarzysta, powodując kolejne „sprzężenia”).
    Generalnie rzecz biorąc – wielkie brawa dla Klubu Luka za szybkie reakcje obsługi i uratowanie koncertu.
    Dla Kombajnu – ogromny minus. Straciłem do nich szacunek po tym występie, gdyż i oni (próbując grać po pijaku, zaczynając kilka utworów po parę razy, nie mogąc się zgrać etc.) nie szanowali publiczności.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*