klipBezkompromisowy, wulgarny, chwilami wręcz pornograficzny. Mimo tego, że w Klipie schematów i stereotypów jest bez liku całość zrealizowano tak zręcznie, że aż strach myśleć o współczesnej młodzieży.

Jasna, typowa nastolatka. W szkole chce się pokazać z jak najlepszej, według niej strony. Na boisku podrywa chłopaka, a wieczorami z kumpelami bawi się w nocnym klubie. Nazwać ją można „blachara”, jednak jest nawet dość inteligentna, a rodziny jej patologiczną aż tak bardzo nie jest. Fakt – są biedni, w dodatku ojciec ciężko choruje, przez co córka jest zaniedbywana, jednak w gruncie rzeczy wcale nie jest źle. Przyjeżdżają dziadkowie, ktoś się czasem o coś ją spyta. Po prostu trudny okres dojrzewania.

Może się wydawać, że Maja Miloš stworzy portret niegrzecznej młodzieży, burzy hormonów i problemów w komunikacji międzyludzkiej. Nie, ona tworzy portret wulgarnej, wyuzdanej, zniszczonej emocjonalnie grupy młodych osób, które z minuty na minutę upadla się w świecie coraz bardziej. Tytułowy klip związany jest z aparatem z możliwością nagrywania, który Jasna nagrywa wszelkie zajścia. A to bójkę na boisku, a to tańce z koleżankami, a to wreszcie szybki numer w obskurnej ubikacji. Wszystko to w takcie tandetnego disco i w ubraniach, których nasze galerianki nie powstydziłby się. Świat bohaterki to świat z tandetnych podrób MTV, gdzie miłość i seks to samo. Gdzie wygrywa silniejszy, bogatszy, odważniejszy. Kto będzie w stanie więcej wypić i nie wyrzygać, czy też wciągnąć tyle, aby nie zemdleć.

Zastanawiające, że polscy twórcy nie są w stanie przekazać w tak sugestywny sposób braków emocjonalne współczesnej młodzieży – ostatni przykład Bejbi Blues pokazuje jak daleko jesteśmy nawet za serbską kinematografią. Miloš, autorce Klipu udaje się to bez zbędnych tandetnych zadęć. Również poprzez wulgarne, pornograficzne sceny pokazujące, że seks to dla jednych tylko mechaniczna zabawka, a dla drugich poszukiwanie akceptacji. Film to wstrząsający, nieco umoralniający (scena w sierocińcu), ale na pewno warty obejrzenia. Ostry jak brzytwa, chociaż nie wychodzący poza schemat dorastania współczesnej młodzieży.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
wielkienadzieje
Wielkie nadzieje — recenzja
acznijmydnowa
Zacznijmy od nowa – recenzja
wstyd
Wstyd – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*