kabareton_20120519_1554535503Za oknami jesienna słota i szaruga. Deszcz siąpi głośno o szyby. Na zewnątrz ciężko znaleźć energię do życia i receptę na jesienną chandrę. Na szczęście na łódzkiej mapie kultury znajduje się jasny punkcik w postaci teatru Lutnia, który spieszy z pomocą na wszelkie dolegliwości jesiennej depresji.

W piątkowy wieczór o dobry humor łodzian zadbał kabaret Smile z Lublina. Paweł Szwajgier, Michał Kincel i Andrzej Mierzejewski zaprezentowali się publiczności w swoich starych i lubianych skeczach. Nie zabrakło naboru studentów, Bździszewa czy bitwy pod Grunwaldem. Kierowca Stasio przywitał nas w nieco dłuższej niż telewizyjna wersji, niezmiennie bawiąc „bajo” i „dróżką od Bytowa”. Może ciut mało zaskoczeń, ale zabawa i tak była niezła. Największą współpracę z publicznością chłopcy narzucili na początku występu, organizując dobre telewizyjne show z udziałem publiczności i zbiorowe śpiewanie „Someone like you”. Adel chyba nigdy nie usłyszy takiego wykonania swojego utworu i może dobrze, bo jej słuch muzyczny mógłby bardzo ucierpieć. Za to popisy wokalne w wykonaniu samego Michała Knicla był znacznie bardziej udane.

Były bisy, były brawa, był i histeryczny śmiech sali. Występ należy zaliczyć do udanych, choć nie niósł on takiej dawki energii, jak niedawna wizyta w Łodzi KSMu. Trochę zabrakło spontaniczności, nieoczekiwanych komentarzy i symbiozy z odbiorcami, ale przecież nie zależy to wyłącznie od twórców, ale także od humorów panujących na widowni. Wina nie leży więc całkowicie na barkach kabaretu.

Co można zarzucić chłopakom to nie do końca umiejętnie prowadzony marketing. Wiadomo, że przy okazji takich występów sprzedaż płyt jest nieodłącznym elementem, jednak rozpoczynanie wieczoru od informacji, że dostępne są nagrania w wersji DVD, a gości uprasza się o nienagrywanie we własnym zakresie jest niezbyt przyjemnym wstępem. Zapraszanie do zakupu po występie to już inna kwestia.

Mimo pewnych niedociągnięć chłopcy w ciągu 2 godzin i tak zapewnili mocny wzrost endorfin. Podobno 15 minut śmiechu to 30 brzuszków, więc może dobrze poćwiczyć trochę przed sezonem narciarskim?

/fot. Ida Głębicka archiwum Plastra Łódzkiego

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
7sierpnia_048
Jaracz na Nowo (foto+wideo)
IMG_1000
Letnia Scena 2014: Febe wróć! (foto)
9zamk
Zamknięty Świat w Teatrze V6 (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*