imagineWyobraź sobie świat, którego nie jesteś w stanie zobaczyć, doświadczyć, poczuć – nie tylko wzrokiem, lecz wszystkimi zmysłami. Jesteś w stanie tego dokonać? Zapewnie odpowiedź brzmi: – Nie. W takim razie musisz uświadomić sobie, że wyglądając przez okno, spacerując czy idąc codziennie tą samą drogą do pracy, nie widzisz wszystkiego – wszystkich części, z których składa się otoczenie – świat.

Doświadczasz jedynie marne oraz nic nieznaczące elementy, które powodują ubóstwo w percepcji rzeczywistości. Gdybyś mógł wykorzystać prawidłowo oraz z większą uwagą wszystkie swoje zmysły, prawdopodobnie świat stałby się bardziej znośny – piękny i zmysłowy.

Brzmi pięknie, prawda? Myślę, że w ten sposób chciał nam przedstawić oraz opowiedzieć wartościową historię Andrzej Jakimowski (nagrodzony za Sztuczki oraz Zmruż oczy) w międzynarodowej produkcji, noszącej niezwykle znaczący tytuł Imagine. Do współpracy zaprosił dobrze sobie znanych ze współpracy we wcześniejszych filmach artystów: Tomasza Gąssowskiego, odpowiedzialnego za muzykę oraz Adama Bajerskiego, dzięki któremu możemy podziwiać zdjęcia filmu. Ta trójka stworzyła mocne podstawy pod Imagine, które zostały utwierdzone przez znakomitych aktorów, a przede wszystkim sens płynący ze stworzonego obrazu.

Ian (Edward Hogg) zostaje zatrudniony w lizbońskim szpitalu dla niewidomych dzieci. Jego celem jest próba nauczenia niepełnosprawnych podopiecznych podstawowych czynności, pozwalających im na normalne funkcjonowanie. Tymczasem Ian pragnie pokazać niewidomym dzieciom, że mogą chodzić bez laski, bezpardonowo zdradzającej ich niepełnosprawność, że mogą widzieć wszystko, co oczy pełnosprawnej osoby nie dostrzegają. Jak to jest możliwie? Czy w ogóle jest to możliwe?

Niestety, droga do osiągnięcia sukcesu nie jest łatwa – stoi na niej wiele niebezpiecznych dla dalszej determinacji przeszkód, a przede wszystkim życia. Przede wszystkim, by zobaczyć niewidziany przedmiot, a którego wyczucie pozwoli na poczucie „bycia normalnym”, należy go sobie wyobrazić. Wtedy oto będą w stanie usłyszeć jego głos – obecność. Ponadto, poczucie obecności przedmiotów ich otaczających zostanie wzmocnione za pomocą umiejętności posługiwania się echem oraz jego usłyszenia, odbijającego się od napotkanych przedmiotów. Proste, prawda? Łatwość nauki zostaje wzmożona faktem, iż nauczyciel również jest osobą niewidomą.

Ian wydaje się być niekiedy pewnego rodzaju magiem, którego umiejętności niejednokrotnie wystawiane są na próby. Dowody jego niezwykłych umiejętności potrzebne są twardo stąpającym po ziemi lekarzom, chcących swoich pacjentów uzależnić od laski oraz uświadomić ich, że percepcja przez nich świata jest bezpowrotnie w części utracona. Cóż za ironia… Jakimowski uświadamia nam rzecz zupełnie odwrotną. Ian, ucząc między innymi młodą kobietę Evę (Alexandra Maria Lara) wypowiada znaczące słowa, bezwzględnie oceniające postrzeganie rzeczywistości przez „normalnych” ludzi: Oni patrzą, ale nie widzą.

W gruncie rzeczy role są odwrócone – nie tylko w Imagine, ale w realnym świecie. Otóż ludzie, mający tę świętą zdolność posługiwania się zmysłem wzroku, nie są w stanie bądź nie chcą odczuwać pełni rzeczywistości, wszystkich elementów z których ona się składa. Zwyczajnie nie widzą oni wszystkiego, tego co jest nadzwyczajne. Tę wspaniałą umiejętność percepcji całości, w filmie tym posiadają niewidomi i dzieci. To oni okazują się być pełnosprawni oraz obdarzeni niepowtarzalną zdolnością widzenia, nie zaś patrzenia.

Jednak sądzę, że historię tę możemy nieco rozszerzyć i zadać sobie wiele pytań. Czy otaczający nas świat jest taki, jakim go postrzegamy? Czy jest on rzeczywiście taki, jaki jego obraz dociera do nas poprzez zmysły? Może wygląda on znacznie inaczej? Może nie istnieje? Jeśli istnieje, to jaki on jest naprawdę? Imagine to metafizyka.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
jackijill
Jack i Jill – recenzja
jaskiniazapomnianychsnow
Jaskinia zapomnianych snów – recenzja
demony
Demony – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*