hopOpowieść o pewnym chłopaku i zajączku, którzy są podobni w jednym. Obaj nie chcą dorosnąć i gonią za marzeniami.

  
Fred mieszka z rodzicami. Jednak jest na tyle samodzielny i dorosły, że rodzina „w delikatny sposób” postanawia pokazać mu, że czas żyć jak na dorosłą osobę przystało. Fred musi się usamodzielnić, znaleźć pracę, dom. Jednak wciąż w duchu czuje, że powinien robić „wielkie rzeczy”.

Hop to zajączek, z rodziny wielkanocnych zajączków. Kocha grać na bębnach. Gdy dowiaduje się, że ma przejąć „rodzinny interes” ucieka do Hollywood.  Tam losy Hopa i Freda splatają się, a przez kolejną godzinę rodzice i ich pociechy mają szansę obejrzeć przyjemną, familijną produkcję. Produkcję, podczas której pojawia się sam David Hasselhoff.

Hop to dzieło twórców m. in. Jak ukraść księżyc. To animacja podobna do Alvina i wiewiórek – prawdziwi ludzie i animowane zwierzaki. Nie jest to Shrek, to produkcja rodzinna (chociaż dziwi nieco robienie cukierkowych kup przez Hopa) bez większych, dojrzalszych podtekstów. Ot, opowieść o dojrzewaniu, spełnianiu marzeń i wyborach życiowych. Wszystko to w konwencji opowieści wielkanocnej, która nieczęsto gości na ekranie.

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
fusi
Kamera Akcja: Fusi – recenzja
mojrower
Mój rower – recenzja
mojalodzpodwodna
Moja łódź podwodna – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*