hiszpanka„Ja chcę Polskę, w której biel i czerwień to truskawki ze śmietaną” – słyszymy z ekranu. Najnowsza superprodukcja Łukasza Barczyka to opowieść o powstaniu wielkopolskim w niekonwencjonalnym stylu.

Reżyser przenosi widzów do roku 1918 i nowatorskim językiem filmu opowiada historię powstania wielkopolskiego u schyłku I wojny światowej. Ta podróż w czasie jest o tyle niezwykła, że trudno w niej odróżnić to co jest prawdą, od tego, co jest jedynie wytworem ludzkiej wyobraźni. Fabuła filmu zawiązana jest wokół grupy jasnowidzów, która dzięki swoim nadprzyrodzonym zdolnościom próbuje uratować powracającego do Polski Ignacego Jana Paderewskiego – wielkiego pianistę i polityka.  Zły telepata z pruskiej armii, Dr Abuse czyha na muzyka, aby za wszelką cenę pokrzyżować mu plany w drodze do Poznania. Na dodatek akcja skupiona jest wokół podwiązki, którą Mistrz (nie wiedzieć dlaczego) pozostawił w hotelu… W całą intrygę wplątany jest też wątek miłosny, który pomoże odeprzeć ataki czarnego charakteru w imię wolności Ojczyzny.

W „Hiszpance” historia prawdziwych wydarzeń potraktowana jest z dużym dystansem – film to połączenie komedii, groteski, sensacji i kryminału. Reżyser serwuje widzom sporą dozę fantazji i magii świata przedstawionego, w którym rozgrywa się walka dobra ze złem. Dzięki temu widz może przenieść się w świat baśni, w której obserwuje niesamowite okoliczności związane z sukcesem polskiego zrywu narodowego.

Film pełen jest efektów specjalnych, niebanalnych ujęć i scen rodem z Hollywood. To jedna z nielicznych polskich produkcji opowiadająca historie naszego kraju bez zbędnego patosu i wyeksploatowanej martyrologii, którą zarzuca się wielu współczesnym polskim filmowcom.

„Hiszpanka” to (również jeden z niewielu w Polsce) film zrobiony z tak dużym rozmachem – nic dziwnego, skoro produkcja kosztowała 24 mln złotych. Na dużym ekranie można zobaczyć aktorów z Polski, Francji, Niemiec, Austrii i USA – w tym m.in. Jana Frycza, Jakuba Gierszała, Magdalenę Popławską, Crispina Glovera, Karl Markovics i wielu innych.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
nocnyposcig
Nocny pościg – recenzja
wojnabohaterow
Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów – recenzja
transformers4
Transformers: Wiek zagłady – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*