HeartbreakerKobiety w związkach można podzielić na trzy kategorie: szczęśliwe, świadomie nieszczęśliwe oraz te, które za nic nie przyznają, że są nieszczęśliwe.

  
Od 13 sierpnia na ekranach kin w całej Polsce można oglądać najnowszą komedię pt. „Heartbreaker. Licencja na uwodzenie”.  Film wyreżyserował francuz Pascal Chaumeil. Główną rolę zagrał Romain Duris znany z udziału w takich produkcjach jak „Smak życia”, „Zakochany Molier” czy „Niebo nad Paryżem”. Towarzyszyła mu aktorka i piosenkarka Vanessa Paradis.

Alex prowadzi życie prawdziwego uwodziciela. Wraz ze swoją siostrą i jej mężem tworzą zespół, którego pracą jest rozbijanie związków. Cechuje ich profesjonalizm i całkowite oddanie sprawie. Każde zlecenie ma opracowany scenariusz i plan działania. wszystko Zaczyna się od stworzenia sytuacji do spotkania, później za sprawą czarującego Alexa udaje się zmienić nastawienie kobiet do mężczyzn z którymi są. Wyreżyserowane łzy i dopasowane do okoliczności teksty sprawiają, że kobiety rezygnują z kontaktów z jeszcze do niedawna ukochanych mężczyzn. Wszystko przebiega pomyślnie do momentu, kiedy Alex dostaje zlecenie rozbicia związku Juliette.

Jej ojciec, mimo że nie ma z nią dobrych kontaktów, nie może pogodzić się z faktem, że córka chce wyjść za mąż za nudnego anglika. Wynajmuje więc Alexa, by ten uwiódł Juliette i tym samym przekonał ją do skończenia związku. Grupa podejmuje się zadania będąc pewną, że to kolejna łatwa sprawa. Jednak na przekonanie przyszłej panny młodej do zakończenia związku Alex ma tylko dziesięć dni. W tym celu postanawia jechać za Juliette do Monako, gdzie ta ma przygotowywać się do ślubu.

Całość filmu zbudowana jest na konwencjonalnej historii, którą jednak warto obejrzeć. Smak filmowi nadaje energetyczna rola Romaina Durisa i wdzięki dawno nie widzianej na ekranie Vanessa Paradis.

{jumi [media/reklama.htm]}

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Zabilem_moja_matke
Zabiłem moją matkę – recenzja
hemel
Hemel — recenzja
nieulotne
Nieulotne – recenzja
1 Komentarz
  • Maciej Kryński
    14 sierpnia 2010 at 16:50

    To nie jest recenzja, tylko streszczenie.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*