img_2Do dość licznej grupy estradowych artystów, którzy zdecydowali się podzielić z czytelnikami swoim wspomnieniami, publikując je w formie książkowej, dołączyła niedawno nieprzeciętna postać – Halina Kunicka. W ostatni poniedziałek, z okazji  niedawnej premiery wydawnictwa Świat nie taki jest zły, piosenkarka gościła w Empiku w łódzkiej Manufakturze.

Weterani płyt winylowych twórczość pani Haliny znają zapewne lepiej niż własną kieszeń. Młodszemu pokoleniu, wychowanemu na empetrójkach, na wszelki wypadek rzucę koło ratunkowe w postaci refrenu – Niby nic, a tak to się zaczęło, niby nic, zwyczajne „pa pa pa”. Szlagier pt. Orkiestry dęte znają chyba wszyscy, bez względu na początkowe cyfry w numerze PESEL. To tylko jeden z licznych przebojów artystki, której debiutancka płyta w przyszłym roku świętować będzie okrągłe, pięćdziesiąte urodziny. Inne hity? Służę uprzejmie: Lato, lato, lato czeka, To były piękne dni, Od nocy do nocy…

Książka Świat nie taki jest zły stanowi zapis rozmów, które z damą polskiej piosenki odbyła Kamila Drecka. Dziennikarka poprowadziła również poniedziałkowe spotkanie z artystką. Publika była świadkiem dialogu pełnego emocji, nie wyreżyserowanej pogadanki. Na jaw wyszło, że uciekanie przez okno z lekcji fortepianu nie wyklucza nagrania płyty pt. Panienki z bardzo dobrych domów, godzenie ze sobą studiów prawniczych i kariery piosenkarki możliwe jest tylko wtedy, gdy ma się to dwadzieścia parę lat i młodzieńczy zapał,  a recepta na przebój nie istnieje, gdyż, jakby to powiedział Silnoręki z filmu Chłopaki nie płaczą – to ludzie decydują.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
IMG_3971
VIII Festiwal Puls Literatury w Łodzi – dzień 5 (foto)
Publiczne czytanie komiksów w EC-1 (foto)
IMG_0364
Spotkanie z Filipem Springerem (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*