DSCF3376Dym i zapach kiełbasek wodził za nosy przechodniów przy Piotrkowskiej 217, gdy w sobotę, 30 maja odbywał się tam Grill w wielkim mieście.

Przybyli głodomorzy mieli do wyboru trzy opcje. Pierwszą, najwygodniejszą była taka, by po prostu przyjść i spróbować dań z grilla proponowanych przez wystawców oraz lokale. Mieli oni do wyboru m.in. kuchnię jamajską. Drugim wyjściem było przyniesieni swojego sprzętu do grillowania i przyrządzenie sobie samemu ulubionych potraw, więc tym, którym marzyła się karkówka bądź kiełbaska własnoręcznie ugrillowana, mieli możliwość spełnić swoje marzenie. Nie było żadnych przeciwwskazań co do wielkości i innych parametrów grilla. Trzecia opcja była dla najodważniejszych. Piotrkowska 217 dała im szansę na to, aby na jeden dzień stali się Grill Masterami. Mogli oni przyrządzać samemu potrawy na grillu na oczach innych, udzielać im wskazówek, tłumaczyć, a potem częstować, odpłatnie lub za darmo i poczuć się jak właściciele restauracji barbeque. Grillującym towarzyszyła muzyka grana przez Marcus Sandy, co umilało czas przybyłym kuchmistrzom.

Grill w wielkim mieście to inicjatywa, która miała na celu zrzeszenie ze sobą łodzian. Na co dzień grillujemy sami, z naszymi znajomymi czy rodzinami w ogródku czy na balkonie. Dlaczego nie zrobić by tego z innymi i nie poznać nowych ludzi, mieszkających parę ulic dalej? Grillowicze mieli szansę na zdobycie nowych znajomości, a co za tym idzie np. nowych przepisów na grillowe potrawy i wymienienie się doświadczeniem gastronomicznym.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Rekordowe lato i nowe inwestycje na „Fali”
IMG_9470
Mural przy Łąkowej 10 (foto)
szafa14
Kolejna wymiana szafy w Muzeum Fabryki (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*