GraftmanWe wtorek, 8 września o godz. 20 przy Pogonowskiego 45 rozpocznie się koncert Graftmanna.

Graftmann – W inspiracjach wpisuje: „Bowie / Dylan / Cohen / Hitchcock / Gainsbourg”. Przed dekadą jako jeden z pierwszych (może pierwszy?) zdecydował się w Polsce na granie w nurcie singer-songwriter, czyli występowanie samemu z gitarą i śpiewanie autorskich utworów z angielskimi tekstami. Tygodnik „Przekrój” Jego pierwszy album zatytułowany po prostu „Graftmann” określił Debiutem Roku. – Graftmannowi sława nie grozi. Śpiewa zbyt romantycznie, zbyt smutno, jest zbyt osamotniony w swojej pasji do alt-country i języka Szekspira. Grozi mu za to nad Wisłą kult i późne docenienie przez media i krytyków- pisał o jego płycie w „Przekroju” Bartek Chaciński.

Album doczekał sie reedycji. Druga płyta „The Greatest Queen” została wydana w 2011 roku. Artysta nagrał ją pod okiem Przemka Myszora z Myslovitz. Graftmann grał na pierwszym OFF Festivalu, PiotrkOFF Art Festival, na Opole Songwriters Festival (którego jest organizatorem) czy na festiwalu w Węgorzewie i jeszcze kilku innych. W Polsce dał dużo koncertów, ale występował też w Wielkiej Brytanii i Niemczech.

I teraz smaczek. Pierwszym i jedynym managerem Graftmanna był „Borówka” (nie pracują już razem od lat ale nadal są dobrymi kumplami), który… organizuje koncerty na „Pogonce”. Natomiast pierwszym podopiecznym „Borówki”, gdy zaczynał organizować imprezy jako agencja Borówka Music, był… Graftmann. Chłopaki przygodę rozpoczęli … równo 10 lat temu! Teraz z okazji jubileuszu spotykają w Łodzi – na „Pogonce”! – Doskonale pamiętamy naszą wizytę w Łodzi. Wtedy w Polsce nie było w ogóle songwriterów. Ten rynek, jak cały rynek tzw. muzyki alternatywnej, dopiero się rodził. Na nasz koncert przyszło 5 osób, z czego trzy były na naszej liście gości. Jako, że nie bardzo mieliśmy kasę na chociażby hostel, spaliśmy po występie przed klubem, w samochodzie – wspomina „Borówka”.
Wspomnień 8 września będzie więcej. Graftmann rzadko koncertuje, w Łodzi nie grał od tamtego, wspomnianego występu. To nie powtarzalna okazja, aby zobaczyć Go na żywo. Zapowiada się wyjątkowy wieczór… w mieszkaniu.

House Gigs Pogonka – To cykl koncertów w łódzkim mieszkaniu przy ul. Pogonowskiego 45. Akcja rozpoczęła się w lutym 2014 roku. Od tamtego czasu raz w miesiącu organizowany jest koncert. W malutkim mieszkaniu grali wcześniej m. in. Peter J. Birch (Polska), Oly (Polska), Marcelina (Polska), J (Czechy), Hey!Rabbit (USA), Brett Perkins (USA), Teddy Jr (Holandia), Jordan O Keefe (Irlandia Północna), Sonia Pisze Piosenki (Polska), Sasha Boole (Ukraina), Romek Puchowski (Polska), Peter & Jacob (Polska), Wasp Summer (Australia), Justin Cousack (Australia), Young Stadium Club (Polska), Budyń (Polska) i ET Tumason (Islandia).

Kilka zasad akcji House Gig „Pogonka”:

1. Limit osób na koncercie – 30 (po trzydziestej osobie – o ile tyle będzie – przestajemy wpuszczać).
2. „Wejściówka” na koncert kosztuje „co łaska” – w trakcie koncertu „puszczony” będzie kapelusz – wrzucisz, ile będziesz chciał(a). Sugerowana kwota – 10 zł (nie wypada wrzucić mniej; wypada wrzucić więcej – wszystkie pieniądze trafią go artysty, który danego dnia występuje).
3. Koncert będzie absolutnie akustyczny, dlatego prosimy o wyciszenie wszystkich telefonów i urządzeń elektrycznych.
4. Prosimy o nie nagrywanie koncertu.
5. Na koncert można przynieść swój alkohol, jedzenie i inne takie (tak – mamy lodówkę)…
6. Do mieszkania zapraszamy od godz. 20:00. Koncert rozpocznie się punktualnie o 20:30 i wtedy nie będziemy już wpuszczać publiczności.
7. Sugerujemy zabrać ze sobą kapcie/łapcie/laćki/sandały/klapki – będzie Wam cieplej w stopy. Warto mieć też jakąś poduszkę lub koc – przyjemniej jest siedzieć na kocu niż na podłodze.
8. Na miejscu – ul. Pogonowskiego 45 – na domofonie proszę wcisnąć numer 2 (konsultant wyjaśni co dalej).
9. W razie jakichkolwiek problemów, proszę dzwonić: 605 926 808 – Borówka

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Blue_Haze_2
Luz Blues w Manufakturze
dom
Rigor Mortiss w DOMu
HappyEnd_kadr
Haneke, Szelc, Zwiagincew, Akin. Znamy Program Tegorocznej Cinergii!

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*