Piłkarze Widzewa Łódź 28 października w 15. kolejce PKO Ekstraklasa, rozegrali mecz na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Niestety dobra passa Widzewa  sześciu meczów z rzędu bez porażki została przerwana.

W pierwszej połowie piłkarze Górnika zdeklasowali łodzian i prowadzili 3:0. Ostatecznie trzy bramkowa przewaga utrzymała się do końca spotkania. Główne role strzeleckie odegrali: Szymon Włodarczyk dwie bramki, a jednego gola dołożył Lukasz Podolski i był to jego pierwszy w tym sezonie.

Niestety w drugiej części spotkania łodzianie próbowali zagrozić, ale nie udało się pokonać golkipera Bielica z KSG. Miejmy nadzieję, że mecz w Zabrzu dla Widzewa tylko jednorazowy wypadek przy pracy i wszyscy z drużyny wyciągnął wnioski. Pierwsza połowa wykonana przez Widzew, to najgorsza w tej części sezonu. Łodzianie doznali piątej porażki w Ekstraklasie.

Kibice Górnika w tym dniu również stanęli na wysokim poziomie, dopingowali głośno przez całe spotkanie i zaprezentowali efektowną oprawę.  

Na stadionie Arena Zabrze przybyła również spora grupa kibiców Widzewa 1 660 osób, która dopingowała głośno przez całe spotkanie.

Widzew kolejny mecz rozegrają w „Sercu Łodzi” przeciwko Radomiak Radom, w niedzielę o godzinie 15:00.

Wypowiedź po meczu obu trenerów:

Janusz Niedźwiedź (Widzew Łódź):„Gratuluję Górnikowi zwycięstwa, na którą bardzo ciężko pracował. Było widać dużą determinację ze strony gospodarzy. Kluczowa była pierwsza połowa, gdy popełniliśmy przynajmniej dwa, trzy proste błędy, straciliśmy gole. My też stworzyliśmy kilka sytuacji, ale nam nic nie chciało dziś wpaść, Górnikowi wszystko wychodziło. Kilak razy byliśmy zbyt statyczni.

W przerwie decydowaliśmy na trzy zmiany i to był też dobry ruch, nasi zmiennicy pokazali się z dobrej strony. Druga połowa była lepsza w naszym wykonaniu. stworzyliśmy kilka sytuacji, powinniśmy przynajmniej jedną zakończyć bramką. Gdybyśmy w ciągu 10–15 minut strzelili gola po przerwie, dodałoby nam to energii i wiary. Niestety mimo, że walczyliśmy nic nie chciało wpaść. Trzeba podnieść zespół przed kolejnym spotkaniem i dalej robić swoje. Takie jest piłkarskie życie”.

Bartosch Gaul (Górnik Zabrze) –„Cieszymy się bardzo z tej wygranej w takiej atmosferze. Mecz to święto, stworzyliśmy dziś taką energię, jaką sobie wyobrażam. W ostatnich tygodniach brakowało nam skuteczności w ofensywie i obronie.

 Dzisiaj to pokazaliśmy i w ofensywie byliśmy skuteczni. Musimy się też nauczyć, że trzeba trochę pocierpieć w defensywie, kiedy gra się z tak poukładaną drużyną jak Widzew. Zrobiliśmy krok do przodu”.

Górnik Zabrze – Widzew Łódź 3:0 (3:0)

Bramki: 1:0 Szymon Włodarczyk (18), 2:0 Lukasz Podolski (24), 3:0 Szymon Włodarczyk (45+6)

Górnik Zabrze: Daniel Bielica – Kryspin Szcześniak, Emil Bergstrom, Richard Jensen (45’ Robert Dadok) – Norbert Wojtuszek (62’ Mateusz Cholewiak), Jules Mvondo, Dani Pacheco (62’ Blaz Vrhovec), Erik Janza – Kanji Okunuki (86’ Amadej Marosa), Lukas Podolski – Szymon Włodarczyk (86’ Piot Krawczyk)

Trener: Bartosch Gaul.

Widzew Łódź: Henrich Ravas – Henrich Ravas – Patryk Stępiński, Serafin Szota (46’ Mateusz Żyro), Martin Kreuzriegler – Paweł Zieliński (46’ Karol Danielak), Marek Hanousek (81’ Juljan Shehu), Dominik Kun (46’ Juliusz Letniowski), Mato Miloś (78’ Łukasz Zjawiński) – Ernest Terpiłowski, Bartłomiej Pawłowski – Jordi Sanchez.

Trener: Janusz Niedźwiedź

Żółte kartki: Pacheco, Szcześniak, Mvondo (Górnik) oraz Sanchez, Miloś, Stępiński (Widzew)

Sędziował: Jarosław Przybył (Kluczbork)

Widzów: 19.423 widzów.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Widzew Łódź – ŁKS Łódź 2:2 (foto)
IMG_8560
Postępy prac na budowie nowego stadionu przy al. Piłsudskiego 138 (foto)
Finał Pucharu Polski Kobiet w piłce nożnej

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*