Giełda Rzeczy Starych i Osobliwości – marzec 2019

gieda_rzeczy_dawnych_i_osobliwoci_20171126_14026861559 i 10 marca w Hali EXPO odbędzie się XXXIV Giełda Rzeczy Dawnych i Osobliwości. Wstęp wynosi 6/10 zł – bilety jednorazowego wstępu, 25 zł – karta kolekcjonerska uprawniająca do wielokrotnego wejścia na giełdę.

Zapraszamy wszystkich kolekcjonerów, hobbystów, zbieraczy oraz miłośników rzeczy dawnych i osobliwych. Organizowana od 2004 roku impreza to doskonała okazja do kupna, sprzedaży, zamiany lub obejrzenia ciekawych przedmiotów i kolekcji. Podczas giełdy będzie można spotkać ludzi o podobnych zainteresowaniach, uzyskać fachowe porady i ekspertyzy z różnych dziedzin kolekcjonerstwa.

Na giełdzie, między innymi, znajdziecie: monety, banknoty, akcje, obligacje, medale, ordery, odznaczenia, odznaki, znaczki pocztowe, pocztówki, fotografie, plakaty, meble, obrazy, rzeźby, szkło, ceramikę, porcelanę, srebra, platery, świeczniki, lampy, zegary, zegarki, biżuterie, karty telefoniczne, płyty winylowe, pamiątki sportowe, stare zabawki, literaturę fachową oraz akcesoria kolekcjonerskie.

Czym może się różnić pospolita dwuzłotówka od dwuzłotówki wartej tyle, co mały samochód? Będzie okazja, żeby zapytać specjalisty, przenosząc się przy okazji w królewskie czasy tzw. kunstkamer – Ogólnopolska Giełda Rzeczy Dawnych i Osobliwości potrwa od 9 do 10 marca, szczelnie zapełniając łódzką halę Expo morzem staroci. O ile samo bogactwo mebli i drobiazgów może nie zachęcić grupy wolnej od kolekcjonerskiego obłędu, o tyle możliwość wyceny zalegających w domu numizmatów powinna zaszczepić w głowie pomysł: być może w szufladzie z pamiątkami kurzy się jakaś krotność pensji, po którą wystarczy się upomnieć, wstawiając parę drobnych na aukcję.

Przekładając odziedziczone zbiory monet czy banknotów na coraz wyższe półki, często nie wiemy, jak wysoki kapitał chowamy głęboko w szafie – opowiada Damian Marciniak, którego Gabinet Numizmatyczny będzie doradzał odwiedzającym giełdę, jak nie przegapić wspomnianych drobnych za kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zachęca szczególnie Łodzian, na których w zakamarkach szuflad czekać mogą nawet rozchwytywane na kolekcjonerskim rynku monety getta.

Smutna pamiątka po czasach, w których niemieckie wojska karały śmiercią za posiadanie innych pieniędzy, niż te obowiązujące w obrębie murów getta, budzi zainteresowanie ogólnoświatowe – znajdując na strychu drobne z napisem „Litzmannstadt” nie kierujmy dłoni w stronę kosza, bo nawet egzemplarze przebite gwoździem potrafią mieć wartość kilku tysięcy złotych.

Zdecydowanie najrzadszym i najwyższym nominałem z terenów łódzkiego getta jest 20 marek, wyemitowane w bardzo niskim nakładzie. Przed kilku laty, właśnie od uczestników giełdy trafiły do nas na aukcję trzy takie egzemplarze, znalezione podczas rozbiórki dachu. Przedziurawione, służyły prawdopodobnie jako podkładki pod papę, do czasu aż kolekcjonerzy wycenili je w przedziale 2-3 tys. zł za każdą – wspomina Damian Marciniak na okoliczność majowej aukcji, na którą trafi najlepiej zachowane 20 marek, z jakimi zetknął się przez niemal dwie dekady pracy.

Jak się zorientować, czy w szufladzie poniewiera się skarb, czy kawałek złomu? Z lenistwa warto skorzystać z darmowej wyceny na nadchodzącej giełdzie – potrwa ona przez cały weekend w łódzkiej hali Expo.

Weronika A. Kosmala,
Alternatywne.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *