IMG_0532W poniedziałek, 28 października, w Domu Literatury zorganizowano Galę Finałową Letniej Sceny 2013. Dyrektor instytucji ,Andrzej Strąk, oraz dyrektor festiwalu, Andrzej Czerny, przedstawili wyniki, a także złożyli na ręce reżysera Wiesława Hołdysa pamiątkowe dyplomy.

Jego spektakl Ampuć, czyli zoologia fantastyczna wg powieści Jana Gondowicza Zoologia fantastyczna uzupełniona otrzymał wyróżnienie, a także został zaproszony na finałową Galę. Warto dodać, że Nagrodę Główną w wysokości 10000, zł  otrzymało Stowarzyszenie Teatralne Badów za przedstawienie Błazen Pana Boga Dario Fo w reżyserii Piotra Bikonta – za    adaptację, reżyserię i kreacje aktorskie. Będzie można je za darmo zobaczyć 8 grudnia br.w Domu Literatury podczas nadchodzącego VII Festiwalu Puls Literatury w Łodzi.

Trzy równorzędne nagrody aktorskie w wysokości  2000, zł, każda przyznano: Małgorzacie Bogdańskiej za rolęw przedstawieniu Moja droga B. wg tekstów Krystyny Jandy, w reżyserii  Marka Koterskiego (Teatr w walizce, Warszawa); Aldonie Jankowskiej za rolę w przedstawieniu Hotel Babilon Miro Gavrana, w  reżyserii Pawła  Szumca (Teatr Ludowy, Kraków); Izabeli Tarasiuk za rolę w przedstawieniu Audiencja III, czyli Raj Eskimosów Bogusława Schaeffera, w reżyserii Janusza Andrzejewskiego (Scena z Bliska Poznań).

W jury tegorocznego konkursu zasiedli: : Małgorzata Warzecha, Andrzej Czerny – przewodniczący, Andrzej Strąk oraz Konrad Szachnowsk.i Letnia Scena 2013 trwała przez całe wakacje. Na deskach Domu Literatury przedstawiono osiem spektakli konkursowych oraz pokaz mistrzowski – Wokół Szekspira Andrzeja Seweryna. W Teatrze Nowym odbyły się trzy pokazy towarzyszące. Letnia Scena 2013 była jedyną dużą imprezą teatralną organizowaną w tym okresie w Łodzi.

Recenzja Ampucia (Plaster Łódzki 1.08.2013 Małgorzata Pawlak)

W końcu Letnia Scena 2013 obrodziła czymś przykuwającym uwagę. Wszystko za sprawą niespodzianki z Krakowa – sztuki o tajemniczym tytule Ampuć, czyli zoologia fantastyczna.

Read MoreSam opis wydawał się zachęcać i ciekawić, do tego plakat – obok Wścieku jedyny do przyjęcia. Ileż to jednak razy początkowe wrażenia w proch się obracały i pleśniały niesmacznie w rzeczywistości. To przedstawienie natomiast dobre przeczucie pociągnęło, rozwinęło, buchając w widza mocą surrealizmu i dziwów. Cieszy, że temat nareszcie jest pięknie niedorzeczny, fantastyczny, stroniący od żali codzienności i przemielania problemów w niewiadomym celu.

Ampuć na scenę wkracza dziwnie, przy pomocy łatwych środków pragnie zaskarbić sobie przychylność widza. Ale zbędny manewr kończy się szybko, po nim przychodzi już tylko piękne zdumienie. Bazuje się tu na książce Zoologia fantastyczna uzupełniona autorstwa Jana Gondowicza – opisach dość niecodziennych zwierząt. Nie wiem, skąd taki pomysł u Wiesława Hołdysa, ale niech więcej tego rodzaju koncepcji w głowach twórców teatralnych się rodzi. To powiew świeżości, orzeźwienie, którego chce się zażywać. Jakby ktoś w Domu Literatury otworzył w końcu tego lata okno, by powietrze mogło dryfować po sali teatralnej. Obok wersji tekstowej kluczem są także aktorzy – Anna Lenczewska i Robert Żurek, którym charyzma wysypuje się z kieszeni. Są wygimnastykowani w swych pokrętnych harcach artystycznych, fascynują mimiką i ekspresją. Z twarzami pokrytymi farbą manewrują w półmroku z oszczędnymi, ale wymownymi atrybutami. Tu scenograficzne ukłony w stronę Ewy Bujak oraz Tadeusza Przybylskiego; a jeśli już chwalimy to warto też wspomnieć o koncepcji muzyki na żywo (to patent, który sprawdza się prawie zawsze, a nadal nieczęsto jest wykorzystywany) i Michale Braszaku przy kontrabasie.

Jaka to ulga dla wnętrza, że ktoś w końcu pokazuje, że nie trzeba moralizować i radzić, żonglować banałami i dorabiać wielkiej ideologii. Można lekko i z niesforną klasą, hipnotycznie i nonszalancko, a jednak wciąż o czymś, nadal z głębią. Teatr Mumerus częstuje odbiorców wyimaginowanymi, baśniowymi opowieściami z pogranicza oniryzmu, dobudowującymi do wtórnej codzienności aspekty nieodkryte, intrygujące. Czuć w tym farsowość Hydrozagadki Kondratiuka, niekonwencjonalność Gombrowicza. Na wzór Białoszewskiego przedmioty urastają do rangi sacrum, mieszają się światy, nieprawdopodobne stwory wkraczają w naszą świadomość.

Ampuć wkłada widza na karuzelę i kręci w nieodgadnionym kierunku. Po spektaklu uśmiech ukontentowania sam bezpardonowo wstępuje na usta – a to chyba najlepsza i najprostsza recenzja, jaką można otrzymać.

Adaptacja i reżyseria: Wiesław Hołdys
Scenografia: Ewa Bujak, Tadeusz Przybylski
Występują: Anna Lenczewska, Robert Żurek

Zobacz także:

Letnia Scena 2013: Wokół Szekspira

Letnia Scena 2013: Przypadek Adasia Miauczyńskiego (foto)

Letnia Scena 2013: Hotel Babilon (foto)

Letnia Scena 2013: Savannah Bay (foto)

Letnia Scena 2013: Audiencja III, czyli Raj Eskimosów

Letnia Scena 2013: Dwoje biednych Rumunów mówiących po Polsku (foto)

Letnia Scena 2013: Błazen Pana Boga (foto)

Letnia Scena 2013: Ampuć, czyli zoologia fantastyczna (foto)

Letnia Scena 2013: Być jak Maria Janion – recenzja (foto)

Letnia Scena 2013: Wściek – recenzja (foto)

Letnia Scena 2013: Moja droga B. – recenzja (foto)

Letnia Scena 2013: Iwona, księżniczka Burgunda (foto)

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Baśniowa Piotrkowska (foto)
JUDY-PLAKAT-www
Nabór do chóru Teatru Muzycznego
margarete1
Margarete w Teatrze Szwalnia

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*