wodadlasloniOpowieść o wielkiej miłości byłego studenta weterynarii, który odnalazł ją dzięki wędrownej grupie cyrkowej.

Początek XX wieku. Jacob Jankowski to młody student, którzy jednak po śmierci swoich rodziców porzuca naukę. Trafia do wędrownej grupy cyrkowej. Tam napotyka na swoją miłość. Niestety jego ukochana jest już po ślubie.

Woda dla słoni to klasyczny melodramat opierający się na trójkącie – Jacob, ujeżdżająca konie Marlene i jej charyzmatyczny mąż, treser August. Z całej trójki najgorzej prezentuje się Pattison w roli młodego, nieokrzesanego buntownika, który niestety jak zawsze jest strasznie „drewniany”. O wiele lepiej w swoich rolach odnaleźli się Christopher Waltz i Reese Witherspoon

Od strony wizualnej Woda dla słoni zachwyca. Przepiękne ujęcia, kostiumy, scenografia, w kwestii scenariusza to typowe „romansidło”.

Film powstał na kanwie książki Sary Gruen pod tym samym tytułem. Niestety brakuje mu ikry. Wszystko jest ładne, ułożone, jednak nie czuć emocji, które jednak w melodramacie są najważniejsze.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
ostatni2
Ostatni egzorcyzm. Część 2 – recenzja
spring
Spring Breakers – recenzja
sontosong
Song to Song – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*