turysciNajnowsza produkcja Bena Wheatleya to pozycja zarówno dla miłośników czarnych komedii, jak i sympatyków filmowych dramatów. Turystyczna podróż dwojga zakochanych ludzi po Wielkiej Brytanii zaskakuje i bawi od początku do końca, a jednocześnie zmusza do przemyśleń po wyjściu z kina. Nie jest to jednak kino dla każdego…

Tina i Chris wyruszają przyczepą kempingową w podróż, której celem jest zwiedzanie takich miejsc jak zajezdnia zabytkowych tramwajów czy muzeum ołówków. Wybór nietypowych obiektów do odwiedzenia jest pierwszym sygnałem mówiącym, iż nie będzie to zwykła historia. W przypadku głównej bohaterki wyjazd z domu jest z pewnością również ucieczką od szalonej matki, którą widzowie poznają w pierwszej scenie filmu. Ich kłótnie oraz wybuchowość przykuwają uwagę od pierwszego momentu. Jak się później okazuje to nie tylko  charakter matki jest tego powodem, a powiedzenie „niedaleko pada jabłko od jabłoni” jest w tym miejscu nad wyraz prawdziwe. Uważny widz z pewnością szybko dostrzeże, iż główni bohaterowie nie wyglądają na typową, filmową parę zakochanych. Tym sposobem, jeszcze przed wyjazdem możemy mieć uczucie, że przed nami wiele niespodziewanych zwrotów akcji.

Podróż przyczepą kempingową po brytyjskich wsiach i miasteczkach jest stopniowym poznawaniem prawdziwej natury dwojga głównych bohaterów. O ile zachowania Chrisa od początku kierują do jasnych wniosków, to przemiana Tiny może zostać uznana za niespodziewaną. Kolejne problemy pojawiające się przed naszymi bohaterami oraz nowo poznani ludzie sprawiają, że możemy poznać ich coraz lepiej. Czujący ogromną wolność oraz swobodę działania Tina i Chris z każdą chwilą pozwalają sobie na więcej. Turyści z pewnością nie są kinem dla każdego. Makabryczne sceny morderstw dokonywanych w biały dzień, na tle pięknych brytyjskich krajobrazów dla jednych będą kwintesencją czarnej komedii, a dla drugich pigułką nie do przełknięcia. Sympatycy czarnego humoru będą jednak z pewnością usatysfakcjonowani.

Turyści to nie tylko czarna komedia dostarczająca widzom powody do wybuchów śmiechu. Jest to opowieść o poznawaniu samego siebie. Zamknięta w swoim domu Tina przechodzi drastyczną metamorfozę w kilka dni po opuszczeniu swojego dotychczasowego środowiska. Pytaniem pozostaje jak zmienilibyśmy się my, będąc na jej miejscu…

Kino_CHARLIE_logo_kina

Seans obejrzany, dzięki uprzejmości Kina Charlie. Polecamy i zapraszamy!

Więcej recenzji na Plastrze Łódzkim!

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
wiecejnizmiod
Więcej niż miód – recenzja
senna
Senna – recenzja (DVD)
zbawmnieodezlego
Zbaw mnie ode złego – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*