boxpulapkaNazwisko reżysera i scenarzysty, Richarda Kelly’ego mówi praktycznie wszystko. The Box. Pułapka to produkcja z poplątaną intrygą, łącząca w sobie różne gatunki filmowe.

Rok 1976. Przeciętna, amerykańska rodzina otrzymuje tajemniczy podarunek – pudełko z przyciskiem zamkniętym w kapsule. Z czasem do domu państwa Lewis przybywa właściciel niespodzianki. Sprawa wydaje się prosta, jeśli w ciągu dwudziestu czterech godzin wcisną przycisk otrzymają milion dolarów. Jest niestety jedno „ale” – ktoś w tym momencie, całkowicie im nieznana osoba, zginie.

Richard Kelly ma pecha do polskich dystrybutorów. Najgenialniejsze dzieło tego autora, Donnie Darko, nigdy nie pojawiło się w naszych kinach. Podobnie jak jego kolejny, nieco słabszy film – Koniec świata. Wreszcie, prawie pięć miesięcy po światowej premierze, możemy obejrzeć The Box. Pułapkę – obraz niezły, jednak nawet w połowie nie dorównywający poprzednikom.

Na ekranie widzimy zmagania Cameron Diaz i James Marsden walczącymi o to, aby nie spotkała ich kara za wciśnięcie przycisku. Z czasem mroczny thriller zamienia się w lekko nielogiczny, trochę „lynchowski” science-fiction. Nie każdemu spodoba się taka formuła wymieszania, część widzów będzie szukała drugiego, trzeciego dna. To jest jednak nie potrzebne, ponieważ The Box praktycznie skupia się tylko na jednym motywie – karze za grzech, za wyrządzone zło.

Obraz świata przedstawionego jest bardzo pesymistyczny – ludzie są chciwi, dadzą się przekupić, zrobią wszystko dla pieniędzy, nie zawahają się zabić. Im więcej takich osób będzie, tym prędzej wszyscy wyginiemy.

Najbardziej The Box. Pułapka denerwuje Cameron Diaz, która jakoś nie pasuje do roli pani Lewis. Szwankuje także trochę rozwiązanie całej intrygi i zakończenie, zbyt proste, aczkolwiek mocno „nieamerykańskie”.

Czy warto pójść do kina? Trudne pytanie, bo nowe dzieło Kelly’ego nie jest dla wszystkich, nie wszystko tu dane jest na tacy. Trzeba skupiać się na szczegółach pokazanych w filmie, bo to przez nie dochodzi się do rozwiązania opowieści.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
koneser_plakat
Koneser – recenzja
pina
Pina – recenzja
sluzace
Służące – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*