redRED –  Radykalni Emerytowani Degeneraci. W przeszłości byli najlepszymi agentami CIA. Mają na swoim koncie misje uznane za niemożliwe. Teraz są celem numer jeden. RED to komedia sensacyjna w doskonałej obsadzie.

     
Historia zaczyna się od poznania jednego z najlepszych agentów, Franka Mosesa (Bruce Willis), który wiedzie spokojne życie na przedmieściach pobierając zasłużoną emeryturę. Wiedzie nudne, spokojne życie. Z tego powodu wydzwania do pracownicy zakładu ubezpieczeń społecznych Sarahy (Mary-Louise Parker), która opowiada mu o swoich marzeniach, a on dzięki temu ma zajęcie. Pewnego dnia wpada do jego domu brygada zabójców. Rozprawienie się z intruzami zajmuje byłemu agentowi kilka sekund. Okazuje się, że to dopiero początek gry. Moses postanawia zebrać starą paczkę, obierając jako główny punkt  misji  kwaterę główną CIA.

Grupę RED uzupełniają znakomici aktorzy Morgan Freeman, który gra Joe Mathesona, starszego członka drużyny oraz John Malkovich, wcielający się w Marvina Boggsa. Niewątpliwie obsada jest największym atutem tego filmu. Bezcenne zobaczyć Johna Malkovicha w roli wietrzącego wszędzie zagrożenie agenta. Rozbraja jego tekst „idę po świnię” , przez kilkanaście minut zżymamy się ze śmiechu obserwując byłego agenta zróżową, pluszową świnią, która później okaże się bardzo przydatna. Momentów komicznych jest w filmie pełno, głównie za sprawą Mary-Louise Parker.

Postarzali agenci okazują się niezłymi macho. W każym momencie za ich sprawą wiele się dzieje. Z ekranu biją po oczach wielokrotne strzelanki i demolki. Chyba jeszcze na żadnym filmie nie widziałam tyle złużytych kul,  dewizą  RED jest chyba podziurkować cel jak ser.

Jeśli lubicie filmy akcji z zabarwieniem komediowym, to RED dla Was. Ja osobiście nie gustuję w takich kilmatach, ale mimo wszystko bawiłam się świetnie. Więć chyba jednak warto pójść do kina.

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
robocop
RoboCop – recenzja
bella
Bella – recenzja
mamasandpapas
Mamas & Papas – recenzja
1 Komentarz
  • marek
    24 listopada 2012 at 17:35

    “zżymamy się ze śmiechu” – proponuję przed rozpoczęciem pisania recenzji opanować język polski w mowie i piśmie.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*