podrugiejstroniesnuTego typu filmy należy opatrzyć etykietą “kicz intelektualny”. Obraz próbujący być wyniosły artystycznie okazuje się wyłącznie tandetną wydmuszką.

Początkowa tajemnica rozpływa się w banalności i wciąż powtarzanych w “kinie artystycznym” klisz.  Arlene Kelly (Antonia Campbell-Hughes) tragedię i stratę rekompensuje sobie wciąż powtarzalnymi, nudnymi rytuałami “dnia codziennego” – myciem zębów, pracą, jazdą autobusem. Jej nudne życie przerywają jedynie tajemnicze sny. Gdzieś obok jest niedopowiedzenie, tajemniczy mężczyzna, trup, ale… Twórcy filmu gubią się w przeestetyzowaniu opowieści, zapominając, że najważniejsza jest jednak historia, a ta w Po drugiej snu jest kiczowata, banalna i zdecydowanie zbyt miałka.

Reżyserka, Rebeka Daly, próbuje portretować i zdefiniować tragedię, jednak im bliżej jej do clue, tym bardziej się oddala, a widz z minuty na minutę staje się coraz bardziej znużony lub/i zdenerwowany nijakością.

Ostatecznie dochodzi do wniosku, że “już to widział” i to w lepszym wykonaniu (patrz pierwsze filmy Polańskiego, kino Weira). Na plus należy zaliczyć grę głównej aktorski, na minus – wspomniany na początku kicz intelektualny.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
wolnystrzelec
Wolny strzelec – recenzja
straznicy2
Strażnicy Galaktyki 2 – recenzja
wladcyumyslow
Władcy umysłów – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*