peryferieDebiutant Bogdan George Apetri opowiada historię Matyldy, która odsiaduje pięcioletni wyrok za przestępstwo, którego wcale nie popełniła. Pewnego dnia w związku z pogrzebem matki wychodzi na 24-godzinną przepustkę.

 
W ciągu doby planuje uporządkować swoje dotychczasowe życie, a potem uciec, aby zacząć wszystko od nowa. W trakcie pogrzebu odwiedza rodzinę matki, w której nikt nie jest jej przychylny. Brat odmawia jej pomocy w zaopiekowaniu się jej dzieckiem. Po dwóch latach odwiedza byłego partnera Paula, z którym ma dziecko. Okazuje się, że partner oddał syna do sierocińca.
 
Matylda próbuje uzyskać obiecane przez Paula pieniądze, które obiecał jej za przyznanie się do winny za niego. Bezskutecznie próbuje wyrównać rachunki. Wreszcie z kilkoma tysiącami euro pragnie uciec z synem i zacząć nowe życie. W finale okaże się, że wszyscy są przeciwko bohaterce nawet jej własny syn. Ale czy możemy się temu dziwić skoro i on zboczył już na ścieżkę zła?

W projekcji nie odnajdujemy żadnego promyka nadziei na zmianę sytuacji, w jakiej znalazła się Matylda. Postać wykreowana przez reżysera ma znamiona bohatera tragicznego, bowiem każda podjęta przez nią decyzja przynosi dla niej dramatyczne skutki. Można by podsumować, że jak raz wkroczy się na ścieżkę zła, to bardzo trudno się z niej wydostać. Dlatego chyba najwymowniejszą sceną z filmu jest rozmowa Matyldy z dziewczyną Paula, która sprzedaje się dla swojego mężczyzny. Matylda pyta ją: jak długo zamierza to ciągnąć? To pytanie pozostaje bez odpowiedzi.

Opowieść ta jest oparta w dużym stopniu na tekście Cristiana Mungiu, autora słynnych “4 miesięcy, 3 tygodni i 2 dni”.

 

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
janeeyre
Jane Eyre – recenzja
silaprzyciagania
Siła przyciągania – recenzja
domwglebilasu
Dom w głębi lasu – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*