magicznapodrozMocno przegadana opowieść o fascynacji młodej dziewczynki afrykańską kulturą, a w szczególności jednym chłopcem. Całość zrealizowana na poziomie średniej klasy filmu telewizyjnego.

Dziesięcioletnia Jana w jednym z barcelońskich barów spotyka czarnoskórego złodziejaszka, Kabbo. I jak to w pięknych opowieściach bywa nie może o nim zapomnieć. Jak na porządnych rodziców przystało, pomagają oni córce odnaleźć chłopca, który jak się okazuje ze względu na zły stan ląduje w szpitalu. Jana jednak nadal się nim fascynuje, a w myślach i przy pomocy magii podróżuje poprzez afrykańskie bezdroża.

Od pierwszych chwil widać, po co tak naprawdę film ten zrealizowano – dla celów edukacyjnych, nauki tolerancji, współczucia. Pokazanie jacy naprawdę są emigranci – że nie należy się ich bać, a raczej podziwiać ich kulturę i świat, z którego pochodzą. W porządku, cel szczytny, ale… Problem polega na tym, że twórcy owej produkcji uwikłali się w straszny schematyzm, stereotyp, a całość przypomina niedopracowaną opowiastkę dla dzieci do lat trzech. W dodatku strasznie przegadaną, gdyż przez praktycznie cały film Jana jako wszechobecny narrator opowiada nam oczywistości, banały, a przez to męczy widza niemiłosiernie.

Dziwne, że producenci reklamują owe “dzieło”, jako superprodukcję zrealizowaną przy pomocy najnowocześniejszych animacji komputerowych. Animacje wyglądają jak na poziomie seriali telewizyjnych sprzed dziesięciu-piętnastu lat – takich jak Herkules czy Xena. I nawet polski Wiedźmin aż tak źle przy Magicznej podróży od strony efektów nie wygląda.

Chyba komuś coś się pomyliło, ale ani “super”, ani “najnowszych efektów wizualnych” w filmie tym nie zobaczymy. To po prostu produkcja z zacięciem prospołecznym i tolerancyjnym. Nic, tylko trzymać się za rączki i tańczyć we wspólnym, radosnym tańcu przy blasku afrykańskiego ogniska. Magiczna podróż do Afryki nie jest wcale magiczna.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
madeinpoland
Made in Poland – recenzja
zyciepi
Życie Pi – recenzja
sezonnakaczki
Sezon na kaczki – recenzja
1 Komentarz
  • Weronika
    9 sierpnia 2012 at 15:08

    Szczerze mówiąć całkowicie zgadzam się z tą recenzją. W jednym słowie flm BEZNADZIEJA

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*