kickassKick Ass  – typowe kino rozrywkowe. Pełna akcji opowieść z elementami komedii i dużo, bardzo dużo krwi i zabijania na ekranie.

 
Dave to typowy amerykański nastolatek. Przeciętny w każdym calu, nierozpoznawalny w tłumie. Wielbiciel komiksów, nieśmiały wobec dziewczyn. Pewnego razu Dave zaczyna zastanawiać się – czemu nikt nie chce być superbohaterem, czemu nikt nie założy maski i zacznie walkę z oprawcami, którzy przecież wciąż grasują na ulicach? I właśnie po jednym z takich rozbojów nasz bohater postanawia zostać herosem. Rozpoczyna walkę ze złem jako Kick Ass.

Oczywiście nie posiada żadnych supermocy, toteż dość szybko znajduje się w szpitalu, jednak nie zraża się tym. Z czasem staje się idolem nastolatków i odkrywa, że nie tylko on jest jedynym zamaskowanym mścicielem w mieście.

Kick Ass to pełna akcji komedia, w której trup słania się często. Z jednej strony mamy tu trochę z American Pie, a trochę z Batmana. Wszystko to zgrabnie połączono, dodano niezłe efekty i ujęcia (szczególnie walk) i „podsypano” niezłą muzyką. Reżyser „Gwiezdnego pyłu”, Matthew Vaughn, tym razem mierzy i zapożycza z konwencji powieści o superbohaterach i zderza je z rzeczywistością. Dość brutalnie zmierza, zważywszy że film rozpoczyna sekwencja nieudanego lotu jednego z zamaskowanych mścicieli, ale dosypuje do tego humor (wbrew informacji na plakacie bohaterowie wcale „nie rzucają mięsem” w polskiej wersji z napisami, można jedynie wsłuchiwać się w oryginalne dialogi), wiec całość odbiera się mocno „nie na serio”.

Kick Ass jest rozrywką raczej dla starszych, którzy chcą się rozluźnić. Za dużo w filmie krwi, rozrywanych ciał. Trochę wygląda to jak na popową wersję Kill Billa dla starszej młodzieży. Poza kilkoma scenami obraz nie nudzi się. Czy warto pójść na Kick Ass do kina? Z braku innych nowości można. Na koniec dodam, że Kick Ass to ekranizacja komiksu pod tym samym tytułem.


Ciekawostka

W filmie Dave zastanawia się, czemu nikt nie w „realu” nie przebiera się za superbohatera i nie walczy ze złem. Otóż na całym świecie działają grupy herosów, którzy na serio zakładają rajtuzy, maski i działają na zasadzie czegoś podobnego do straży sąsiedzkiej. Jeśli ciekawi Was ten temat zapraszam na jedną z wielu stron o prawdziwych superbohaterów.
PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
dawcapamieci
Dawca pamięci – recenzja
ralphdemolka
Ralph Demolka – recenzja
ironman2
Iron Man 2 – recenzja
2 komentarze
  • ajot
    17 kwietnia 2010 at 13:28

    [quote name=”Marta”]Poprawcie to. Jak to „stał się FANEM nastolatków”? chyba idolem?[/quote]

    hehehe Bałek ale wtopa ;D

  • Marta
    17 kwietnia 2010 at 06:52

    Poprawcie to. Jak to „stał się FANEM nastolatków”? chyba idolem?

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*