Jak_wytresowac_smoka_2Już dziś wiadomo, że druga część filmu animowanego “Jak wytresować smoka” to letni hit tego roku w Polsce. Na kontynuację historii Czkawki i Szczerbatka czekaliśmy cztery lata. Było warto? 

Polska premiera drugiej części trylogii “Jak wytresować smoka” przypadła na 20 czerwca. Fani Czkawki i Szczerbatka z niecierpliwością czekali na dalsze losy tej pary przyjaciół. Bohaterowie filmu animowanego zdobyli nie tylko serca dzieci. Po takich hitach DreamWorks jak “Shrek” czy “Madagaskar” było jasne, że film przypadnie do gustu również starszym. Co jest tajemnicą sukcesu  tej prostej, acz intrygującej historii?

Nie zawsze między wikingami z Berk a smokami było tak kolorowo, jak przez ostatnie pięć lat. Tyle właśnie czasu minęło od momentu, kiedy topór wojenny został zakopany. Smokom uległ wówczas nawet Stoik Ważki, wódz plemienia, który winił smoków za śmierć ukochanej żony.  Jego syn Czkawka wychował się bez matki – wątły i niezdarny. I to właśnie ten wątły i niezaradny chłopiec zauważył w smokach coś, czego nie dostrzegł wcześniej żaden z mieszkańców wyspy. Taki był początek opowieści o wielkiej przyjaźni między człowiekiem a smokiem. I w gruncie rzeczy, nie tylko smoki dały się wytresować. Ludzie sami poddali się smokom – przez lata wspólnego życia dostosowali Berk tak, by oddane im zwierzęta czuły się wśród nich swobodnie.

Druga część wcale nie zaburza tego porządku, ale rzuca nowe światło na relację smoków… ze smokami. Razem z Nocną Furią odkrywamy ich drugą, można by rzec, pierwotną twarz. Smoki z Berk doświadczają ukrytych głęboko instynktów, kiedy z morskich głębin wyłania się Alfa – stwór, który potrafi wyzwolić w smokach to, co do tej pory nie było im znane.

Szczerbatek toczy wewnętrzną walkę: służyć Alfie czy zadbać o przyjaźń, która wisi na włosku? To właśnie moment tej walki odbiera Czkawce ukochanego ojca. Stoik Ważki ginie w starciu z Drago Bludvist, któremu Alfa jest posłuszna i który chce mieć we władaniu wszystkie żyjące smoki.

Ból po stracie ojca wynagradza bohaterowi pojawienie się osoby, której tak naprawdę nie znał, choć była mu bliska. Tajemniczy Smoczy Jeździec, który jest obecny od początku drugiej części trylogii,  okazuje się być matką młodego wikinga. Na nowo nawiązuje się ich relacja. Nie tylko więc smoki odzyskują ukrytych przed światem braci. Czkawka odzyskuje matkę. Mimo próby odzyskania straconego czasu, oglądając film ma się wrażenie, że dystans między Valką a synem wisi cały czas w powietrzu. Mimo że Stoik Ważki nie zawsze potrafił zrozumieć Czkawki, ich relacja zdaje się bardziej naturalna, prawdziwsza.

Jak potoczyły się losy smoków i ich przyjaciół z Berk – tego nie zdradzę. Warto jednak dodać, że dokładnie tak, jak w pierwszej części, reżyser Dean DeBlois zadbał o to, by kolejna przepełniona była baśniowymi obrazami, a szczerość przyjaźni między człowiekiem a zwierzęciem wzruszała, momentami bawiła.

Czy podobnie będzie w części zamykającej trylogię? Czym zaskoczy nas trzecia część filmu, który zdobył sobie serca widzów? Tego dowiemy się w 2016 roku.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Wampiry i świry – recenzja
uprowadzona2
Uprowadzona 2 – recenzja
bobasy
Bobasy – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*