chanel_strawinskiTytuł mówi praktycznie wszystko. To opowieść o skomplikowanym związku Choco Chanel i Igora Strawińskiego.

  
Lata dwudzieste XX wieku. Chanel zafascynowana twórczością Strawińskiego postanawia wspomóc artystę finansowo. Zaprasza go wraz z rodziną, żoną i czwórką dzieci, do swojej rezydencji. Tam wielki kompozytor rozpoczyna pracę nad nowym dziełem.

Chanel i Strawiński to dwie niezwykłe osobowości, których zderzenie kończy się nieszczęśliwym romansem. Warto dodać bardzo suchym i jednowymiarowym. Z iskrą jedynie po stronie Igora. Całość zaprezentowano w filmie bardzo oszczędnie, czasami ascetycznie.

Warto wspomnieć słowa Strawińskiego skierowane pod koniec filmu do Coco – Nie jesteś artystką. Co nie do końca jest prawdą. Chanel była artystką, stworzyła nowy nurt w sztuce ubioru. Gdzieś obok filmowego romansu powstają także jej perfumy “Chanel nr 5”.

Film zrealizowano porządnie, bez fajerwerków. Ciekawie prezentują się główne role, szczególnie gra Mads Mikkelsen w roli Strawińskiego powinna przypaść do gustu, Anna Mouglalis jest jednak ciut zbyt jednowymiarowa. Brak tu większej ikry, czegoś, co by nie przypominało produkcji skierowanej wprost na DVD, czy telewizji. A jednak jest to film kinowy. Okraszony niezwykłą muzyką wybitnego kompozytora.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
rytual
Rytuał – recenzja
porachunki
Porachunki – recenzja
tom
Tom – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*