bobasy

Niezwykły dokument nie tylko dla mam. Najkrócej rzecz ujmując to prezentacja roku z życia czwórki uroczych bobasów.

Dokumentalista Thomas Balmesa przygląda się życiu czwórki nowonarodzonych mieszkańców naszego globu. Widzimy tu i Ponijao z Nambii, Bayarjagala z Mongolii, Marię z Japonii i Hattie z San Francisco. Wszystkie bobasy są oczywiście urocze, kochane przez każdego, kto je spotka. Mają swoje “charakterki”, ale to nic – ot jak wszystkie maleństwa są kochane. Mimo różnic rasowych i majętności ich rodziców.

Sens całej historii jest prosty – każdy na początku jest podobny. Tak samo uczy się jeść, załatwiać. Tak samo płacze, śmieje się, tęskni za mamą i tatą. I nic więcej. Banalne, ale jakże sympatycznie skonstruowane.

Aby było dobrze bobas musi być po prostu kochany, najedzony, umyty. Ot, niezwykle ciepły i wzruszający dokument o dzieciach, o których w XXI wieku często zapominamy. Dobra zgrywa dla singli, który po prostu nie wiedzą, co tracą. A przecież i oni sami byli kiedyś uroczymi bobaskami.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
klatka
Klatka – recenzja
worldwarz
World War Z – recenzja
weekend
Weekend – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*