bardzoposzukiwanyczlowiekNa ekranach polskich kin można właśnie oglądać najnowszy film Antona Corbijna, reżysera takich obrazów jak „Amerykanin” czy „Control”. Tym razem Holender oferuje widzom szpiegowski thriller „Bardzo poszukiwany człowiek”.

Akcja filmu rozgrywa się w Hamburgu, gdzie szefem jednostki antyterrorystycznej jest Gunther Bachamnn (Phillip Seymour Hoffman). Mężczyzna w średnim wieku, niedbający o swój wygląd, na którego twarzy widać ogromne zmęczenie życiem. Zupełnie nie przypomina agenta rozpracowującego sprawy wagi państwowej. Niemal cały swój czas poświęca pracy, a jego jedyną rozrywką jest zaglądanie do kieliszka w jednej z miejscowych knajp. Gunther to również nałogowy palacz, który nie rozstaje się z paczką papierosów. W zamkniętych pomieszczeniach, w których on przebywa jest tyle dymu, że spokojnie można by go ciąć nożem. Mimo niechlujności wobec własnego wyglądu jest on niezwykle dokładny w pełnionych przez siebie obowiązkach służbowych. Poznajemy go w momencie, gdy właśnie prowadzi śledztwo w sprawie niejakiego Issy Karpova (Grigoriy Dobrygin). Młody muzułmanin nielegalnie przedostał się z Rosji do Niemiec, aby odebrać ogromny majątek pozostawiony przez jego ojca, byłego radzieckiego żołnierza. Po nowojorskich wydarzeniach z 11 września 2001 roku każdy nielegalny imigrant jest dokładnie sprawdzany, a gdy w grę wchodzą wielkie pieniądze tym bardziej trzeba wiedzieć, do czego zostaną wykorzystane. Właśnie dlatego Karpov jest tytułowym „Bardzo poszukiwanym człowiekiem”. Na co wyda odziedziczoną fortunę? Żeby tego się dowiedzieć Bachmann będzie potrzebował wsparcia. W związku z powyższym, do współpracy zwerbuje młodą prawniczkę (Rachel McAdams) oraz jednego z pracowników banku (Willem Dafoe), w którym Karpov ma odebrać należne mu dziedzictwo.

„Bardzo poszukiwany człowiek” to filmowa adaptacja książki Johna Le Carrego, autora sfilmowanych już bestsellerów „Wierny ogrodnik” i „Szpieg”. Jeśli znacie zwłaszcza tę ostatnią pozycję, to wiecie, co czeka was w kinie. Na ekranie nie uświadczycie pościgów, efektownych strzelanin czy wartkiej akcji. Wręcz przeciwnie, historia jest opowiadana bardzo powoli, dzięki czemu można dostrzec jak wygląda praca jednostki antyterrorystycznej „od kuchni”. Przez cały seans obserwujemy żmudną pracę agentów, którzy, aby dociec prawdy przebijają się przez opasłe tomy akt operacyjnych, pogoń za przestępcami zastępuje lustracja i podsłuchiwanie rozmów. Wojna prowadzona między obiema stronami ma zdecydowanie charakter psychologiczny. Jeśli więc jesteście fanami popisów Jamesa Bonda, to zdecydowanie odradzam kupno biletu na ten seans. Co innego jeśli lubicie szpiegowskie kino klimatyczne, w którym nawet najmniejszy szczegół jest ważny, wówczas najnowszy film Corbijna jest pozycją dla was wręcz doskonałą. Szara opowieść , w której atmosfera jest tak gęsta, że trudno dostrzec, kto prowadzi zwykłą gierkę, a kto naprawdę ma coś na sumieniu.

Ten efekt byłby niemożliwy gdyby nie świetne zdjęcia Benoîta Delhomme. Ponure kadry idealnie wpasowują się we współczesny Hamburg będący miastem kontrastów. Z jednej strony mamy przepych i luksus z drugiej biedne osiedla, których mieszkańcy ledwo wiążą koniec z końcem. Podobnie jest z filmowymi bohaterami. Idealnie w ten klimat wpisuje się Phillip Seymour Hoffman, który zdecydowanie kradnie tę opowieść dla siebie. Trudno ocenić jego działania. Z pewnością chce swoje zadanie wykonać jak najlepiej, nie zawsze jednak działa zgodnie z zasadami, bywa bezczelny, a nawet bezwzględny. Oszczędny w gestach i słowach. Wystarczy jednak spojrzeć na jego grę w końcowych scenach filmu, by załkać, że nie ma go już wśród nas. Zbyt wcześnie odszedł, to pewne. Gunther Bachmann to jego ostatnia wielka rola.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
ladym
Lady M. – recenzja
pokoj
Pokój – recenzja
raid
Raid – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*