– Dokument pokazuje walkę skate’a  z deską i samym sobą – mówi Adam Domek, twórca filmu. Uwiecznił w nim swoich kolegów i siebie, podczas wykonywania tricków i ewolucji na deskorolce. Zdjęcia nagrywane były przez rok w Polsce i za granicą.

To już trzecia produkcja Domka o skateboardingu. Jego filmy pokazują skate’ów z Wrocławia, jak jeżdżą, jak spędzają wolny czas. Deska to dla nich całe życie, cały świat. Choć na pierwszy rzut oka wydawać by się to mogło zabawą, naprawdę jest to morderczy trening, a przygotowanie niektórych tricków i opanowanie ich do perfekcji to żmudna praca, trwająca często godziny, a nawet dni. Skateboarding to pot, determinacja i emocje, ale w końcu niezwykła satysfakcja.

Podczas nagrywania „Stand Up” skaterzy zużyli niezliczoną liczbę desek. Jeździli nie tylko w wielu miastach Polski, ale też w Berlinie, Pradze czy Barcelonie.  – W innych krajach ludzie są bardziej przyzwyczajeni do widoku kogoś na desce. Policjanci potrafią przybić „piątkę”. I nawet psy mniej szczekają na jeżdżących skate’ów – śmieje się Domek. Z drugiej strony zaznacza, że w Polsce jest wiele „nieobjeżdżonych” miejsc, których potencjał dopiero odkrywali.

Deskorolkarze trzymali się przede wszystkim ulic odwiedzanych miast. Uprawiają bowiem street skating. Do wykonywania zaprezentowanych tricków wykorzystywali poręcze, schody, puste baseny i wyschnięte fontanny, a nawet kosze na śmieci. Od skateparków trzymali się z daleka.

Każde ujęcie w filmie jest dokładnie zaplanowane i omówione. Wcześniej ustalali jaka ewolucja zostanie zaprezentowana. Jeżeli się nie udała, powtarzali nagranie. Czasem wielokrotnie.

– Nie jestem profesjonalnym filmowcem – podkreśla Adam. – Robię to, bo to lubię.

Choć skateboarding w Polsce znany jest już od wielu lat, często traktowany jest przez władze miast, massmedia i sponsorów po macoszemu. W Stanach dobrzy skateboardziści to gwiazdy, na swoich umiejętnościach mogący zbić fortunę. Być może film „Stand Up”, pokazując prawdziwe życie skate’a, przybliży nas do standardów obowiązujących za granicą. Niemniej jest to i tak mały krok na długiej drodze.

Film kręcony był kamerą Panasonic DVX 100 i fishem Century Optics Ultra fisheye 0.3. Grafiką zajął się Kuba Bączkowski. Zarejestrowani riderzy to: Adam Domek, Kuba Bączkowski, Mateusz Ciesielski, Patryk Zapotoczny, Radek Bączkowski, Robert Chudaszek i ich znajomi.

Premiera filmu odbyła się 1 kwietnia we Wrocławiu.  Dzień później na dużym ekranie można go było zobaczyć w łódzkim kinie Charlie. Już wkrótce dokument trafi na płyty DVD, a także do internetu, gdzie będzie go można legalnie ściągnąć.


Stand upStand upStand upStand upStand upStand upStand upStand upStand upStand upStand Up
PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
ziemiaobiecana
“Ziemia obiecana” na Starym Rynku (foto)
SKODA_4DX_Lodz_1
Sala ŠKODA 4DX (foto)
fot._Magda_Naskret
Projekt filmowy: Pitcairn
1 Komentarz
  • w
    27 sierpnia 2010 at 16:38

    xx

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*