IMG_1738Kino BODO działa w Łodzi już od 26 kwietnia 2014 roku. Jego założyciele: Wojciech Wojtysiak, Mariusz Szulc, Adam Grodnicki, Kacper Olejnik dbają o to, aby kino wciąż działało i z każdym dniem rozwijało się w jak najlepszym kierunku.

Skąd nazwa BODO?
Efekt burzy mózgów. Stwierdziliśmy, że BODO kina się chodzi. Poza tym jest jeszcze Eugeniusz i  Bodo Kox.

Znacie się prywatnie z Bodo Koxem?
Poznaliśmy się na festiwalu „Off jak gorąco”. Nie wiemy, czy nas pamięta. Miał rękę brudną od keczupu, bo kończył właśnie jeść hamburgera spod Centralu, przeprosił, że się nie przywita i pędził na autobus.

Jakie filmy można u Was zobaczyć – komercyjne, niszowe, jedne i drugie?
Jedne i drugie. Nie można zobaczyć typowych blockbusterów. Można zobaczyć za to ambitne produkcje z całego świata. Jeszcze przed oficjalnym otwarciem mieliśmy premierę bułgarskiego filmu „Niepogoda” i było nawet spotkanie z reżyserem – Andrejem Chertovem. To w ogóle była premiera na Łódź, a chyba nawet na całą Polskę. Wyświetlaliśmy ten film na karton gipsie jeszcze przed oficjalnym otwarciem kina.

Czym kino BODO wyróżnia się na tle innych?
Jest najmniejszym kinem w Łodzi w ogóle, póki co najmłodszym, można je wynająć na wlasny pokaz lub imprezę i pracują tu sami wariaci, czytaj ‘pasjonaci’. Ma kameralną atmosferę i pracowaliśmy nad tym, by w ogóle miało swój klimat. Jest to kino prowadzone przez przyjaciół.

Oprócz puszczania filmów organizujecie różne pokazy i festiwale. Jakie?
Nasz wiodący Festiwal Filmów Antydepresyjnych „Relanium”. Przegląd festiwalu „Opolskie lamy” z Opola. Odbywały się u nas edycje festiwalu OP!LA – Ogólnopolski Festiwal Polskiej Animacji. Jeszcze organizujemy własne przeglądy tematyczne, jak na przykład przeglądy starych reklam polskich i zagranicznych, pokazy kina niezależnego i amatorskiego. Staramy się pokazywać też filmy w zaprzyjaźnionych lokalach, jako znak, że kino też wychodzi do ludzi. W taki sposób robiliśmy stare reklamy piwa w Piwotece i pokaz starych reklam samochodowych w pubie Krańcoofka.

IMG_1694

Jakie filmy lubicie, polecacie? (Gatunek, tytuł).
Z racji profesji polecamy filmy, które gramy. Każdy ma swój gust filmowy. To pomaga, że każdy ma inne spojrzenie na kino lub na film, dlatego specjalnie nie podamy tytułów i gatunków.

Czemu akurat zdecydowaliście się na otworzenie kina, a nie warzywniaka, pubu, czy czegoś totalnie innego?
To było tak, że wtedy, kiedy Cytryna się zwinęła i Wojtek stracił pracę. Utrzymywaliśmy się wtedy ze zleceń. Ruszał projekt na dofinansowanie własnej działalności, a że spełnialiśmy wszystkie kryteria – wykorzystaliśmy tę okazję, by założyć kino.

Czy mieliście jakieś problemy w związku z rozpoczęciem działalności?
Ciężko odpowiedzieć, bo były, oczywiście. Założenie działalności w tym kraju to pewne wyzwanie, zwłaszcza dla osób, które nie miały doświadczenia w prowadzeniu własnej firmy. Zależy też, na którym etapie. Nie traktowałbym tego jako problem, ale jako wyzwanie.

Jakie rady dalibyście osobom, które są zainteresowane otworzeniem i prowadzeniem kina?
Nie róbcie tego (śmiech). Są dwa powody: jest duża konkurencja, a poza tym to wymaga dużego poświęcenia.

IMG_1732

Powiedzmy, że znajdujecie walizkę pełną forsy. Warunek jest jeden – możecie przeznaczyć znalezione pieniądze tylko na coś, co w przyszłości związane będzie z kinem BODO. Co byście zakupili?
Co byśmy kupili? Dużo rzeczy. Dodatkowy projektor, profesjonalne fotele na salę, wypasioną klimatyzację, wyposażylibyśmy dodatkową salę. Wszystko po to, żeby było dużo komfortu dla widza. Co jeszcze… Co by się przydało? Chcielibyśmy kupić wielki sterowiec z naszym logo, który latałby nad Łodzią. Jakby miał postoje w lataniu, byłby przypięty do ogromnej kotwicy od tankowca tuż przy naszym kinie.

W jaki sposób promujecie kino BODO?
Wszelkimi dostępnymi, jak na nasze możliwości, kanałami, począwszy od repertuaru w gazetach,   naszych działań na portalach społecznościowych czy poprzez nasze autorskie pokazy i wydarzenia to, co robimy, żeby się wyróżnić.

Co robicie, żeby się wyróżnić?
To nasze autorskie pokazy tematyczne, czyli coś, czego nikomu innemu nie chce się robić lub nie posiada do tego wystarczających środków, czy też wiedzy. Owocują tu też nasze wcześniejsze doświadczenia w robieniu akcji tego typu nim zyskaliśmy świadomość, że założymy swoje kino.

Co związanego z kinem BODO planujecie w najbliższej przyszłości?
24 lipca 2015 roku odbędzie się pokaz filmów „Letnie zimowisko”. Będzie niezależnie śmiesznie i strasznie. Na pewno dalej będziemy robili pokazy tematyczne. Będziemy nieustannie zapraszać do naszego kina.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Prestiżowa nagroda dla serialu współtworzonego przez łódzkich artystów
wilkanoc
Wilkanoc w Muzeum Kinematografii
animacje
ŻakFest 2011: Pokaz filmów animowanych w kinie MuBa
1 Komentarz
  • Marek
    30 września 2018 at 16:10

    Ja do Pana Adama – czy jest Pan dzisiaj w kinie ?. Dopiero teraz otworzyłem stronę , na której jest wywiad na temat Waszych planów, marzeń, etc. Cieka…Powinienem pojechać w okolice Radiostacji. Biję się z tym pomysłem , bo jestem mocno przeziębiony i powinienem pozostać w łożu ( sam ). A jeśli już pojadę , to chciałbym coś dla Pana wziąć. I z Panem zamienić kilka słów. A potem nawet obejrzeć “Lato”. Do takich poświęceń jestem gotów na rzecz kultury filmowej. Nie wiem tylko , czy Pan przeczyta tę wiadomość w realnym czasie .Pozdrawiam. Marek Michalak.

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*