faceciwczerni3Po dziesięciu latach przerwy na ekrany kin powracają Agent J (Will Smith) i Agent K (Tommy Lee Jones). I chociaż całość  nieco przypomina odgrzewany kotlet jest on na tyle strawny, że z przyjemnością można obejrzeć najnowszą przygodę legendarnych facetów w czerni.

Dla nieznających tematu – nie jesteśmy sami. Od lat na Ziemię przybywają kosmici, którymi opiekuje się tajna agencja. Agenci K i J podróżują po mieście pilnując, aby nie stało się nic złego ani nam, ani tym bardziej im. Oczywiście co jakiś czas pojawia się paskuda – tym razem jest to Boris Bestia – która chce nas wszystkich zgładzić.

Boris wiele lat temu został złapany przez K i przetrzymywano go w tajnej bazie na Księżycu. W  trakcie walki stracił rękę,  także dlatego chce się zemścić. Przenosi się do przeszłości i zabija tajnego agenta. Jedynym ratunkiem okazuje się J, który podąża za nim. Bohaterowie wracają do 1969 roku, świata zabaw, wolności, hipisów i okresu, w którym człowiek po raz pierwszy stanie na Księżycu.

https://www.youtube.com/watch?v=y–SUEIJKCk

Faceci w czerni 3 to dość sympatyczna niespodzianka. Film, tak jak jego poprzednicy, to lekka i przyjemna rozrywka, mocno komiksowa, często dowcipna i przepełniona akcją. Smaczkiem są sceny m. in. z udziałem Andy’ego Warhola (który oczywiście także był kosmitą), a także inne fragmenty z przeszłości, które pokazują, że wszelkie „cuda sprzed lat”, to wynik interwencji obcych. Dodatkowe brawa dla Michaela Stuhlbargi i granej przez niego postaci.

Faceci w czerni 3 to idealna zabawka – rozrywka niezobowiązującą. Sympatyczna propozycja na wiosenno-letnią aurę.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
siedmiuwspanialych
Siedmiu wspaniałych – recenzja
zlyporucznik
Zły porucznik – recenzja
bialanoc
Biała noc – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*