dwojeMeryl Streep i Tommy Lee Jones. Giganci amerykańskiego kina. Jeśli dodać do tego reżysera Davida Frankela, twórcy Diabeł ubiera się u Prady, a także scenarzysty serialu Rzym wiadomo, że musi być co najmniej poprawnie.

Streep i Lee Jones grają tu dojrzałe małżeństwo, które mimo, że się kocha zaczyna odczuwać nawzajem zmęczenie. Małżonka poszukując szczypty pikanterii w związku dowiaduje się o działaniach pewnego specjalisty żyjącym w małej mieścinie (w tej roli jak zawsze zabawny Steve Carell), który niejednej już parze pomógł.

Z mozołem namawia męża i wspólnie jadą odkryć dawno uśpioną „iskrę”. Rozpoczyna się pogodna opowieść o walce o miłość i małżeństwo.

Dwoje do poprawki to pełna humoru, ciepła komedia obyczajowa, jakich niewiele pojawia się w tej chwili na ekranach kin. To nader mądra opowiastka o najprostszych problemach komunikacji dojrzałej pary, która po prostu, co jest naturalne, popada w rutynę. Fakt, czasami czuć nieco dłużyzn, które jednak w znacznym stopniu rekompensuje rewelacyjna gra aktorów i przejmie akcenty humorystyczne. Pozbawione wszędobylskiej rubaszności lekkie gagi, to ochłoda na serca wielu, którzy mają już dość oglądania głupkowatych komedyjek romantycznych, w których nie brak motywów feralnych, w których seks jest podstawą związku i gdzie  wszystko jest nieskomplikowane.
 
Nowy film Frankela zapewne nie jest tak dobry, jak Diabeł ubiera się u Prady, ale na pewno to pozycja, z którą warto się zapoznać.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
babycall
Babycall – recenzja
awiecwojna
A więc wojna – recenzja
wpoldrogi
W pół drogi – recenzja

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*