Duże dzieci – recenzja

duzedzieciPrzeciętna komedia, w której wystąpiła czołówka amerykańskich komików. Mogło być śmiesznie, jednak gagów wystarczyło jedynie na niezły trailer.

 

Wszystko rozpoczyna się w latach siedemdziesiątych, grupka przyjaciół zdobywa mistrzostwo w koszykówce. Dziś cała piątka spotyka się na pogrzebie swojego ukochanego trenera.

Lenny (Adam Sandler) to bogacz, który nie potrafi odpowiednio wychować swoich dzieci, Kurt (Chris Rock) to typowy pantoflarz, Eric (Kevin James) walczy z nadwagą, Rob (Rob Schneider) jest niedojrzałym emocjonalnie mężczyzną szukającym ukojenia u bardzo dojrzałych kobiet, Marcus (David Spade) to bawidamek i lekkoduch, który nie jest w stanie związać się z żadną kobietą na dłużej.

Grupka dawno niewidzianych przyjaciół postanawia złożyć hołd zmarłemu trenerowi rozsypując jego prochy nad jeziorem. Będzie to okazja do przypomnienie sobie  dobrych, starych czasów sprzed ery internetu i telefonów komórkowych.

Najnowsza komedia Dennisa Dugana, autora „Super taty”, „Nie zadzieraj z fryzjerem” czy też kultowego „Wielkiego białego ninja” posiada wszystko, coby pozwoliło zrobić z niej niezłe kino. Grupka utalentowanych komików (poza jak zwykle tragicznym Robem Schneiderem), piękne asystujące im aktorki (Salma Hayek i Maria Bello). Do tego niezły wstęp do opowieści, która mogłaby być komedią sentymentalną. Ostatecznie jednak mamy często głupkowatą opowiastkę z kilkoma niezłymi gagami. Wydaje się, że autorom tejże produkcji po prostu nie chciało się wysilić, a raczej amerykański rynek na to nie pozwolił, bo pomysł jest ciekawy, jednak cała historia to tylko przeciętna komedyjka.

W dodatku część aktorów została niewykorzystana – Marcusa w gruncie rzeczy mogłoby w filmie nie być, pojawia się na dłużej ledwie kilka razy. Opowieść koncentruje się wokół postaci Lenny’ego, dodatkowo zagłębiając (tak, to prawda) postać Roba. I nic więcej.

„Duże dzieci” to bardzo przeciętna komedia na letnie dni. Jeszcze raz powtórzę – szkoda. Widocznie taki wymóg rynku, aby nie za głęboko wchodzić w postacie i w relacje między nimi.

{jumi [media/reklama.htm]}

Jeden komentarz do “Duże dzieci – recenzja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pomóż nam

Strefa filmu

Repertuar kin

Zobacz na co warto iść do kina. Więcej »

Premiery

Nie zapomnij o najciekawszych premierach filmów. Więcej »

Informator

ABC każdego miłośnika filmu. Adresy, ceny biletów, itp. Więcej »

Polecamy