dziennikiW środę, 15 kwietnia o godz. 19 w Domu Literatury rozpocznie się spotkanie z autorem opracowania książki „Dawid Sierakowiak – Dziennik. Pięć zeszytów z łódzkiego getta” Kamilem Turowskim. Wstęp jest bezpłatny.

Po raz pierwszy w Polsce pełne wydanie ocalałego Dziennika Dawida Sierakowiaka.

Dawid Sierakowiak mógł zostać kimś wybitnym: za osiągnięcia w nauce dostał stypendium, znał pięć języków, tłumaczył, pisał artykuły do gazet, udzielał korepetycji, był społecznikiem wrażliwym na ludzką krzywdę. Wybuchła jednak wojna, Niemcy stworzyli w Łodzi getto, gdzie Dawid trafił wraz z rodziną. Po wyzwoleniu łódzkiego getta znaleziono stertę zapisanych zeszytów. Ktoś nimi palił pod kuchnią. W tej stercie leżało między innymi pięć brulionów Dawida Sierakowiaka: rejestr zdarzeń spisywanych codziennie przez nastoletniego autora, osieroconego w wyniku wojny i samemu ledwie trzymającego się życia. To niezwykły dokument: opowiada o getcie w Łodzi pod nazistowską okupacją, o rządach Chaima Rumkowskiego, kontrowersyjnego Przełożonego Starszeństwa Żydów, o wywózce mieszkańców getta do obozów zagłady, o szukaniu pracy, zdobywaniu jedzenia, o śmierci sąsiadów i bliskich oraz o powolnym traceniu sił, ale przede wszystkim o walce o przetrwanie młodego, niezwykle zdolnego człowieka.

Lektura dla tych wszystkich, którzy znają Dziennik Anne Frank.

Dawid Sierakowiak urodził się 25 lipca 1924 roku w Łodzi. Był polskim Żydem, więźniem getta w Łodzi, autorem pamiętnika pisanego w getcie, wydanego po raz pierwszy w niepełnej wersji w 1960 roku. Syn Majlecha Sierakowiaka vel Sierakowicza (1892–1943) i Sury Ajdli z Churgelów (1884–1942). Po ukończeniu szkoły powszechnej otrzymał stypendium na kontynuację nauki w II Gimnazjum Męskim Towarzystwa Żydowskich Szkół Średnich w Łodzi przy Magistrackiej 21 (obecnie ulica Aleksandra Kamińskiego). Nauki nie ukończył ze względu na wybuch II wojny światowej. W najbiedniejszej dzielnicy Łodzi, na Bałutach, zimą 1940 roku hitlerowcy ustanowili getto (likwidacja nastąpiła w sierpniu 1944). Osadzono tam około 140 tysięcy Żydów z Łodzi i okolicznych miast. Dosiedlonych tu zostało również 20 tysięcy Żydów z Europy Zachodniej (Niemcy, Austria i kraje Beneluksu) oraz z Czech. Trafił tam także Dawid, a wraz z nim rodzice i siostra, Natalia. Ich pierwszy adres to Spacerowa 5/7 m. 11 (dom się zachował). W wyniku straszliwych warunków, głodu i chorób zmarł ojciec, matkę złapali naziści i wywieźli na pewną śmierć. Dawid i Natalia przeprowadzili się na ulicę Wawelską 20 (dom nie istnieje). W getcie początkowo uczęszczał do szkoły, należał do tajnej organizacji młodzieżowej. Podczas uwięzienia zaczął pisać pamiętnik. Zmarł 8 sierpnia 1943 roku. Jego siostrę najpewniej wywieziono do Auschwitz przy okazji likwidacji getta.

Alan Adelson (redakcja i wprowadzenie) jest reżyserem i pisarzem. Jego najbardziej znane filmy to Łódzkie getto (nagrodzony przez Międzynarodową Federację Krytyków Filmowych oraz podczas festiwalu DOK Leipzig), Dwie wioski w Kosowie i In Bed With Ulysses. Opublikował historię ruchu studenckiego SDS: A Profile (1972), a pod jego redakcją ukazały się Łódź Ghetto: Inside a Community Under Siege (1989) i The Diary of Dawid Sierakowiak: Five Notebooks from the Łódź Ghetto (1996 i 1997).

Kamil Turowski (opracowanie i dodatkowe przypisy) jest autorem fotografii i zdjęć filmowych. Studiował na łódzkiej anglistyce i w Łódzkiej Szkole Filmowej, absolwent Amerykańskiego Instytutu Filmowego. Tłumacz na angielski pierwszej pełnej edycji Dziennika Dawida Sierakowiaka, współautor albumu o postsocjalistycznych pejzażach łódzkich Streets of Crocodiles: Photography, Media, and Postsocialist Landscapes in Poland (2011).

Fragmenty Dziennika

26 VIII 1939 – Przeczytałem dziś odezwę […] o zgłaszaniu się na ochotnika do kopania rowów przeciwlotniczych. Zapisałem się natychmiast […]. Ochotników dziesiątki tysięcy. […] Żydzi, chasydzi, starzy, młodzi, kobiety jak wszyscy obywatele (oprócz Niemców), tłumnie idą na ochotnika. Nie przejdzie Szwab jucha!

6 IX 1942 – Rumkowski zapewnia, że ma dla tych dzieci żelazne listy, nikt mu nie dowierza i rozpaczają już też policjanci, instruktorzy i kierownicy. Lamenty, szalone okrzyki, płacze i ryki spowszedniały już tak, że nie zwraca się na nie prawie żadnej uwagi. Co mnie obchodzi płacz innej matki, gdy mnie zabrano moją mamę! Wszak na to zemsty już chyba nie ma!

22 III 1943 – Pogody są prześliczne, prawdziwie wiosenne. Tak się chce żyć i przeżyć, a tu horoskopy marne.

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
Konkurs Mały książkomaniak 2077
Kawiarnia Literacka: spotkanie z Krzysztofem Domaradzkim
Spotkanie z Markiem Czuku

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*