Cinergia 2015: Klezmer – recenzja

Plakat4O debiucie fabularnym Piotra Chrzana w mediach ani widu, ani słychu. Na szczęście jest w Polsce jeszcze Forum Kina Europejskiego Orlen Cinergia – łódzki festiwal umożliwia widzom obejrzenie filmu, na który wypiął się PISF, a który po raz pierwszy szerszej publiczności został zaprezentowany na tegorocznym festiwalu w Wenecji.

Prosta fabuła, jedna sceneria i kilku aktorów – aby stworzyć dobre kino nie potrzeba ogromnych budżetów, czy spektakularnych efektów specjalnych. Wie o tym również Piotr Chrzan, który za niewielkie pieniądze stworzył naprawdę interesujący obraz. Reżyser i scenarzysta Klezmera doskonale wie, na czym polega jego fach. Udało mu się zbudować niepozorne dzieło, które z każdą kolejną sceną coraz mocniej ściska widza za gardło. Zaczyna się od leśnej sielanki, w której poznajemy kilku bohaterów – Maryśkę (Weronika Lewoń), Michała (Lesław Żurek), Marka (Szymon Nowak) i Witusia (Kamil Przystał). Z dialogów da się wywnioskować, że żyją oni w czasach wojny, że muszą kombinować, by przeżyć. O umiejscowieniu akcji w czasie utwierdzamy się również w momencie, gdy ostatni z wymienionych znajduje pośród drzew rannego Żyda. Wszyscy zachodzą w głowę skąd mógł on znaleźć się w lesie, dlaczego jest ranny itd. Nikt ani myśli pomagać postrzelonemu mężczyźnie, pojawia się natomiast pomysł, by oddać go (zgodnie z rozporządzeniem okupanta) odpowiednim władzom – te działania mają tylko jeden cel – chęć łatwego zarobku.

Fani Polskiej Szkoły Filmowej z pewnością będą zawiedzeni, bowiem Chrzan nie bawi się w ukazywanie dobrodusznych Polaków. Wręcz przeciwnie, pokazuje ich chytrość, ułomność, brak podstawowej wiedzy na temat społeczności żydowskiej. Film traktuje na bardzo ważny temat, jednak dla rozluźnienia wiele scen otoczonych zostało humorystyczną aurą (śmiech przez łzy) – taka unosi się m.in. nad fragmentem, w którym Wituś zgodnie z przepowiedniami księdza poszukuje we włosach Żyda… czarcich rogów. W innej scenie ten sam bohater wraz z Markiem kłócą się, o to, w jaki sposób podzielą nagrodę. Debatują także nad tym, kto zabierze uciekinierowi marynarkę, a kto portki. Z jednej strony krytykują Żydów za ukrzyżowanie Jezusa, a z drugiej strony zachowują się jak strażnicy rwący jego szaty – paradoks. Z ekranu kilkukrotnie można usłyszeć dziewięcioliterowy wulgaryzm rozpoczynający się od litery „s” (ma on związek z matką i synem) – patrząc na poczynania ekranowych bohaterów nasuwa się pewne przysłowie – przyganiał kocioł garnkowi… Sytuacja zmienia się nieco, gdy w historii pojawia się Hanka (Dorota Kuduk). Dziewczyna, jako jedyna wykazuje ludzkie instynkty, sama również pomaga pewnej Żydówce, którą uczy w leśnym gąszczu chrześcijańskich pieśni i modlitw.
 
Siłą Klezmera oprócz wyłamywania się spod schematów są także dialogi. Reżyser będący również scenarzystą tej opowieści w usta swoich bohaterów wkłada bardzo proste, jednocześnie autentyczne rozmowy. W połączeniu z naturalną grą aktorską tworzy się realistyczna i świeża całość. Z obsady na pierwszy plan wybijają się Kamil Przystał, który uroczo wciela się w wiejskiego głupka Witusia, oraz jego filmowa siostra Hanka, za którą odpowiada Dorota Kuduk. Jest ona absolutnym przeciwieństwem brata – wojna dała jej mocno w kość, mimo młodego wieku jest to bardzo doświadczona życiowo osoba. To właśnie ten aktorski tandem ciągnie ów filmowy wózek. Ekranowym wydarzeniom towarzyszy bardzo charakterystyczna muzyka, którą z pewnością pokochaliby fani twórczości Wojtka Smarzowskiego. Żeby jednak nie było za słodko, na minus debiutu Chrzana należy zapisać dość długie wprowadzenie oraz (kolejny paradoks) zbyt szybkie przejście do nadmiernie patetycznego finału.
 
Mimo kilku rys Klezmer pozostaje jednym z największych polskich zaskoczeń tego roku. Choć seans z nim trwa niespełna dziewięćdziesiąt minut, to przebywa on długą gatunkową drogę: od filmu obyczajowego po rasowy thriller. Leśny gąszcz skrywa wiele tajemnic, które mają swoje brutalne konsekwencje. Nie można zapominać, że trwa wojna, a ta jak wiadomo wywołuje w ludziach najgorsze instynkty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pomóż nam

Strefa filmu

Repertuar kin

Zobacz na co warto iść do kina. Więcej »

Premiery

Nie zapomnij o najciekawszych premierach filmów. Więcej »

Informator

ABC każdego miłośnika filmu. Adresy, ceny biletów, itp. Więcej »

Polecamy