065aaaWe wtorek, 1 kwietnia, w Ciągotach i Tęsknotach wystąpił przedstawiciel nowojorskiej awangardy, Charles Gayle. W Łodzi towarzyszyli mu: Ksawery Wójciński – bas i Klaus Kugel – perkusja.

Charles Gayle po okresie młodości, muzycznego kształcenia i w miarę rozsądnego życia w gronie nowojorskiej bohemy jazzowej postanowił rzucić względne bezpieczeństwo i najzwyczajniej w świecie zamieszkał na ulicy. Decyzja wcale nie była pochopna – trwał w niej przez 20 lat. Grał na saksofonie za drobniaki litościwych przechodniów, czasem również w knajpach, ze starymi znajomymi.

Pod koniec lat 80. po wielu żarliwych występach w nowojorskim klubie Knitting Factory panowie z labelu Silkheart dostrzegli w końcu Gayle’a olbrzymi potencjał i przywiązali go do siebie solidnym kontraktem. Z ulicznych doświadczeń zrodził się też umalowany na biało klaun o imieniu Streets – alter ego artysty, specjalizujące się w płomiennych przemówieniach dotykających społeczno-religijnych kwestii.

/fot. Anita Andrzejczak

PODZIEL SIĘ
POWIĄZANE POSTY
sipr_220214-0966
BOKKA w Wytwórni (foto)
IMG_3388
Buldog w Domu Literatury (foto)
6peja
Peja w Dekompresji (foto)

ZOSTAWIĆ KOMENTARZ

*